Wysłany: 31 Styczeń 2007, 18:45 Mustang GT 500 ELANOR z 1967 r
Jestem pasjonatem tego modelu mustanga od 8 roku swojego zycia czyli 16 lat. W wieku 14 lat podjalem sie proby przerobienia POLONEZA ( wiem ze to smiesznie brzmi no ale co ja na to poradze). I wyszlo mi cos przypominajacego Mustanga ale to nie bylo to przedewszystkim jak otwieralem maske to plakalem ze znajduje sie tam 1.6 L . Noi przyszedł czas ze mam pewna sume do wydania na samochod i czy ktos wie jak najtaniej kupic i sprowadzić z USA Mustanga GT 500 ELANOR. Prosze pomożcie ja mam zboczenie na punkcie tegoż autka. Moje gg 4601539 piszcie o kazdej porze dnia i nocy.
Wysłany: 17 Luty 2007, 17:34 Re: Mustang GT 500 ELANOR z 1967 r
Dlaczego nikt nie pisze jestem zawiedziony nikt nie wiem jak mozna go sprowadzić i z kąd??? Hej czy nikt sie nie pasjonuje Mustangiem w tym kraju co to za kraj. Znaczy sie POLSKA ale co za ludzie w nim mieszkają. Mam nadzieje ze sie poprawicie czekam na posty.
Auto: Audi A4 B6 1.9 TDI
Moc: 157KM
Posty: 1615 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18 Luty 2007, 12:01 Re: Mustang GT 500 ELANOR z 1967 r
Witam,
Znalezienie takiego auta u nas to prawie jak szukanie igły w stogu siana. Ale może jak jesteś takim pasjonatem to przyda ci się model w skali 1:18 można go sobie nabyć na tej stronie .
Wysłany: 18 Luty 2007, 20:39 Re: Mustang GT 500 ELANOR z 1967 r
Dzięki ale ja mam takich modeli setki i juz mi więcej nie potrzeba. Mam GT 500 Nascar, mam GT 500 EA GAMES, mam GT 500 Gum ball 3000 i wiele wiele innych ja poluje na pelnowymiarowe cacko z potęrznym gaźnikowym silnikiem o olbrzymimej mocy. Ale dzięki za zainteresowanie.
Wysłany: 19 Luty 2007, 23:25 Re: Mustang GT 500 ELANOR z 1967 r
A masz jakieś zdjęcia tego Poloneza? Bo ja chciałem kiedyś przerobić Poldka na coś w stylu Dodge Charger 1969, ale... dałem sobie spokój... A co do tego Mustanga, no to jeśli chodzi o sprowadzenie, to poszukałbym na twoim miejscu na ebay.com, ale sprowadzenie z USA troche cię chyba trzepnie po kieszeni... Możesz też spróbować szukać bliżej, na przykład w UK. Wbrew pozorom tutaj też się tego trochę kręci, i to z kierownicą po lewej stronie, czyli tej, która by ci odpowiadała. Angielska stronka to ebay.co.uk
Angole mają manię jeśli chodzi o amerykańskie wozy, ale często można coś tanio wyrwać w bardzo dobrej kondycji. Poza tym odpadnie ci dużo kosztów jeśli chodzi o statek, tyle że musiałyś go sobie dowieźć, co troszkę paliwka zeżre... W każdym razie, ten model który cię kręci, to o ile się nie myle najczęściej wersja convertible, co oczywiście podnosi cenę wozu. Widziałem przed chwilą jednego do sprzedania w b. dobrej kondycji za 6tysięcy funtów... Tutaj to jest nic, ale w Polsce trochę kieszeń zaboli... A jeśli stwierdzisz, że ciagle jest za drogo, to kup sobie Forda Capri z silnikiem 3 litry, miał być angielskim odpowiednikiem Mustanga... Przypomina go nawet, ale tylko troche i tylko na upartego, no ale jak ci sie udało Poldera przerobić, to Capri powinno być pestka A co do tych zdjęć Poldusia pisałem poważnie, jakbyś mógł, to prześlij na maila wycior86@googlemail.com
Wysłany: 17 Kwiecień 2007, 21:39 Re: Mustang GT 500 ELANOR z 1967 r
Rozumiem twój ból też chciałbym mieć takie cudo. Ale pozostaje tylko szukanie na całym świecie lub zlecenie takich poszukiwań specjalistom z tej dziedziny tak jak w filmie GONE IN 60 SECONDS. Powodzenia. Jak znajdziesz i już go kupisz to prześlij fotki.
Wysłany: 17 Kwiecień 2007, 22:20 Re: Mustang GT 500 ELANOR z 1967 r
W filmie gone in 60 seconds byl aklasyczna ale perfekcyjnie zrobiona podróbka. Jest możliwość zakupienia, a właściwie zamówienia zrobienia funkiel nówki nie smiganej G.T.500 u firmy :www.uniqueperformance.com , ale z kad ja wytrzasnę ponad 100 000 $ ??
Wysłany: 6 Lipiec 2007, 15:08 Re: Mustang GT 500 ELANOR z 1967 r
lasty napisał/a:
W filmie gone in 60 seconds byl aklasyczna ale perfekcyjnie zrobiona podróbka. Jest możliwość zakupienia, a właściwie zamówienia zrobienia funkiel nówki nie smiganej G.T.500 u firmy www.uniqueperformance.com , ale z kad ja wytrzasnę ponad 100 000 $ ??
Właśnie przypomniałem sobie o tym forum i zastanawiam się, czy nadal przychodzisz tutaj wypisując zmyślone historyjki i reperując swoje ego 12- latka jakim zapewne jesteś.
Wiem, wiem. Napiszesz zaraz tzw. trafną ripostę, jednak uwierz mi na słowo, że każda osoba mająca choć troszkę więcej pojęcia o motoryzacji nie uwierzy nawet w jedno Twoje słowo.
Jesteś rzekomym posiadaczem (jak to zabawnie teraz brzmi ) Maseratti 3200 GT, Nissana Skyline GTR i kilku innych aut, po czym zastanawiasz się skąd pozyskać 100.000 $ na zakup repliki Mustanga Shelby
Jak w przedszkolu
Pozdrawiam Ciebie jak i Twoich kolegów z piaskownicy.
Wysłany: 7 Lipiec 2007, 18:57 Re: Mustang GT 500 ELANOR z 1967 r
Już chyba wspominałem, że nie posiadam Skyline.
100 000$ to jest cena za najuboższe cacko. Tego bym nie chciał wolałbym tą za 219 000 $ co się róna sumie ponad 630 000 złotych. A jak pomyślę, że bedę musiał jeszcze lać do niej paliwo za ponad 4 złote to zostanę w skarpetkach i srebrnym łańcuszku na szyji. 100 000 $ to już nie jest problem, ale 630 000 złotych + koszta sprowadzenia i 13,6% od ceny zakupu podatek to daje sumkę ponad 700 000 złotych. Nie nazywam się Kulczyk, ani nie jestem najbogatszym człowiekiem na Opolszczyznie tak jak Selzer, który niedawno kupił sobie Galardo. Wydać tyle kaski na jeden samochód, który fakt jest moim niespełnionym marzeniem to jest przesada. Na zakup i opłaty znalazłaby się kaska. Sprzedałbym Terrano i Maserati bo mieć 3 auta i je wszystkie utrzymywać ( lać paliwko do Mustanga który zrzera ponad 20 litrów, następnie do Nissana który je 14 przy normalnej jeździe i do Maserati jedzącego najmniej bo tylko 11 litrów jak mu lekko przydepniesz gazu). Wlej sobie kiedyś 100 litrów benzyny do auta i za 2 godziny znowu je wlej i tak w kółko.
Kupić to nie problem przynajmniej teraz bo mam dobrą pracę, ale utzrymywać to inna bajka. Przecierz muszę jeszcze jeść, ubierać się robić comiesięczne opłaty itd.
Wysłany: 11 Listopad 2007, 18:30 Re: Mustang GT 500 ELANOR z 1967 r
SpeedR napisał/a:
lasty napisał/a:
W filmie gone in 60 seconds byl aklasyczna ale perfekcyjnie zrobiona podróbka. Jest możliwość zakupienia, a właściwie zamówienia zrobienia funkiel nówki nie smiganej G.T.500 u firmy www.uniqueperformance.com , ale z kad ja wytrzasnę ponad 100 000 $ ??
Właśnie przypomniałem sobie o tym forum i zastanawiam się, czy nadal przychodzisz tutaj wypisując zmyślone historyjki i reperując swoje ego 12- latka jakim zapewne jesteś.
Wiem, wiem. Napiszesz zaraz tzw. trafną ripostę, jednak uwierz mi na słowo, że każda osoba mająca choć troszkę więcej pojęcia o motoryzacji nie uwierzy nawet w jedno Twoje słowo.
Jesteś rzekomym posiadaczem (jak to zabawnie teraz brzmi ) Maseratti 3200 GT, Nissana Skyline GTR i kilku innych aut, po czym zastanawiasz się skąd pozyskać 100.000 $ na zakup repliki Mustanga Shelby
Jak w przedszkolu
Pozdrawiam Ciebie jak i Twoich kolegów z piaskownicy.
SpeedR
Wspaniale to przekazałes
P.S. kup sobie SuperSnake.
A co do filmu to w filmie byl po raz specjalnie zaprojektowane na potrzeby filmu przez Pana Chip'a Foose'a jednego z najlepszych projektantów hot rodów. I to był poczatek Eleonor od tego sie zaczelo. potem bogaci ludzie zainteresowali sie tym samochodem i teraz na specjalne zamowienie sa budowane (z wraków mustangów fastbacków). Wiec w filmie nie byla żadna PODROBA!!!!
Wysłany: 10 Sierpień 2008, 05:43 Re: Mustang GT 500 ELANOR z 1967 r
O jaki śmieszny temat
Każdy chce mieć tylko nie wie co ....
EL"A"NOR
EL"O"NOR
no nie moge juz
I jeszcze o tej klasycznej podróbce - 10 kg plastiku i włókna doklejona na nadkolach, z przodu i tyłu - nazywasz klasyczną podróbką ?? Mega wielkie murzyńskie felgi , i obrzydliwa kierownica z Maseratti ;-P
Może nie wyszło im tak źle - ale do piękna oryginału daleko
ELEANOR - bo tak ją zwą od 1974 gdy z pochodzenia Polak H.B Halicki nakręcił pierwszą część filmu Gone in sixty seconds - była z początku żółtym Mustanigem 1973 w wersji Mach 1
dopiero w remake filmu z 2000 roku zastosowali coś co ledwie "przypominało" Shelby
o 20 litrach na setke zapomnij - 7 litrowe V8 na 4 przelotowym gaźniku i sportowo zestrojone po mieście chętnie łyknie i 30 ) Kolega ma policyjne Galaxie z silnikiem 460 cali (7,6 litra) i wozi na lawecie bo mieści się w 40 litrach na setke (auć
Do filmu zniszczyli 11 całkiem niezłych Mustangów - niech sie wypchają i rozbijają jakieś nowe Stangi albo inne Ferrari których nikomu nie szkoda
Wysłany: 14 Sierpień 2008, 12:40 Re: Mustang GT 500 ELANOR z 1967 r
Faktycznie, można się zastanawiać, co planuje i kim jest autor posta.
Posiadasz już przynajmniej dwa inne samochody i chcesz poświęcić 100 tys $ na kupno trzeciego. Zaraz potem narzekasz na ceny paliw. Może przerób któryś z nich na gaz, to i narzekanie się skończy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach