Za Alfę z końcówki roku 2004 r. dałem 25k zł + 4,5k opłaty -> czy to jest dużo w porównaniu do tej klasy aut, z tym wyposażeniem (pełnym) i silnikiem??
Co do serwisowania to masz rację nie żałuję, leję najlepszy olej (200 zł z wymianą), do rozrządu dałem najlepsze części (600 zł z wymianą), amorki to tak jak mówię będą po 350 zł za szt. ale seryjne bez "udziwniania" są tańsze..
Jeśli chodzi o przedni wahacz który podałeś to niestety za bardzo się nie znam na mechanice ale wbijając w allegro wyskakuje mi to:
http://allegro.pl/search.php?sg=0&strin ... achacz+156
Pomijając rocznik i markę danych części oscylują w granicach 350 zł dół, 200 zł góra.. Więc gdzie te 2000 zł?
Chyba że chodziło Ci o remont całego zawieszenia, tu się zgodzę, jest drogie ale to wielo-wahaczowy system więc coś za coś - trakcja i trzymanie w zakrętach kosztem delikatności i ceny części. Jednak moja ma 130k km i do tej pory wszystko z zawieszeniem jest ok oprócz jednego amora - a trzeba wymienić przez to dwa, no niestety..
Wybrałem silnik 2,4 JTDm ponieważ z tego co słyszałem jest to bezawaryjna jednostka i najlepsza na rynku jeśli chodzi o diesle. Po drugie osiągi (8,3 sek do 100 km/h), po trzecie spalanie (4l/100km przy oszczędnej jeździe do 10l/100km przy pałowaniu). Więc jeśli chodziło Ci że dałem więcej za 156 ze względu na silnik (bo mogłem przecież wziąć np. 1,8 benzynę) to masz rację, troszkę tysiaczków więcej poszło.. ale to na pewno zwróci się w eksploatacji.
Na zakończenie dodam że nie zaliczam się do ludzi co szastają kasą na prawo i lewo, póki co stać mnie na Alfę i na prawdę nie narzekam bo "robię" w niej tylko to co w innych samochodach rzekomo bezawaryjnych japońcach czy niemcach.
Swoją Alfę kocham - zgadzam się z Tobą, i oby mnie nie zawiodła..
Kolego, spokojniej.. rozważmy i inne kwestie tylko nie krzycz.. pisz co jeszcze myślisz.