Popieram twoja teorie, że niemieckie i japońskie nigdy nie dorównają Alfie. Też kilka tygodni temu rozglądłem sie za tym samochodem ( w wersji spider), ale nie będzie mnie stać na karmienie tego auta, więc jak narazie sobie odpuściłem, bo nawet motor 2.0 TS spali bezproblemu powyżej 10 litrów. Ale dalej marzę o tym samochodzie. A co do awaryjności to jak kupisz model w dobrym stanie ( min 15 tys zł) i będziesz o niego dbał i regularnie wymieniał wszystko co niezbędne ( olej, rozrząd itp) to ta piękna włoszka nie sprawi Ci wielu kłopotów. Silnik 3.0 V6 jest ponoć najmniej awaryjny spośród całej gamy, ale tam spalanie jest ogromne. Ale takie auto kupuje się sercem a nie rozumem, zresztą jak każde włoskie auto;p
