Witam Państwa
posiadam Audi A4 1.6 101KM benzyna bez gazu z 1998r. I mam teraz bardzo poważny problem. Ostatnio były ogromne mrozy więc zdecydowałem wypiąć akumulator. Odpaliłem auto na 10 minut, pochodziło sobie i było ok. Następnego dnia musiałem rano jechać do szpitala (było -27 stopni, a auto nie jest garażowane). Włożyłem akumulator, przekręcam kluczyk i auto odpaliło na ok 2 sekundy, zgasło i jak próbowałem odpalić to nie dałem rady. Otworzyłem maskę i zauważyłem jak pod silnikiem wylatuje pod ciśnieniem olej. Jak to się mówi "rzygało" aż nie uleciało z silnika całe ciśnienie. Reszta oleju została się w silniku i nie wylatuje. Myślałem że zamarzła odma olejowa i to przez to. Zawiozłem auto do najbliższego mechanika i powiedziano mi na początku że to faktycznie jest odma olejowa leczy gdy mechanik usłyszał że auto ledwie co kręci przy próbie odpalenia to powiedział że nie ma ciśnienia i kompresji a co za tym idzie poszedł rozrząd i być może silnik do wymiany. I teraz mam pytania.. :
1. Czy jest to możliwe?
2. Czy gdy powstała szczelina którędy olej "wyrzygało" to będzie ciśnienie i kompresja?
3. Czy jest możliwe że poszedł rozrząd gdy auto jest cały czas na luzie? dzień wcześniej jezdziłem autem i było ok, a następnego ranka chciałem odpalić go na luzie (nie jezdziłem nim w ogóle) i tak się stało














