Mam pytanie... Na pobliskim złomowisku od ładnych paru lat stoi Ford Taunus z 1973 roku dokładnie taki sam jak na Zdjęciu! Na 100% jest on wyrejestrowany, bo skoro jest tam to musi być:P, i mam w związku z tym pytanie, czy jak bym go wykupił od złomowiska, można by go było zarejestrować ponownie na zabytkowy? i ile taka przyjemność by mogła kosztować, (autko ma silnik 1600).
Proszę o pomoc.. z góry dziękuję!!
Da się - ale to straszna droga przez mękę - jeśli jeszcze nie wycięli numerów nadwozia to jest dobrze .... później czeka Cię opinia rzeczoznawcy, wykup od złomowiska , i ciężkie boje z wydziałem komunikacji ...
więcej o takiej sytuacji można poczytać w miesięczniku zabytkowej motoryzacji "Automobilista" 10/2007 (nr.91) s 59-61 - w razie co mam skan )
ale lepiej kupić takiego Taunusa "dziobaczka" na chodzie
Zasadniczo to chyba nie jest to aż tak bardzo skomplikowane:
1. Kupujesz pojazd ze złomu (umowa lub faktura)
2. doprowadzasz go do stanu w jakim może przejść badanie techniczne
3. robisz opinię rzeczoznawcy, który stwierdza, że pojazd spełnia warunki unikatowego i zabytkowego
4. Występujesz do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z prośbą o wpis do rejestru zabytków.
5. Odbierasz decyzji o wpisie od Konserwatora
6. rejestrujesz samochód na próbne tablice (czerwone) lub zawozisz go na lawecie na specjalne badanie techniczne na okręgową stację kontroli pojazdów
7. rejestrujesz samochód w urzędzie komunikacji.
8. Wykupujesz OC
Jeśli jego stan jest na prawdę przyzwoity to warto się trochę potrudzić. No i będzie miał cechę pojazdu zabytkowego, czyli nie będzie musiał przechodzić corocznych badań Myślę że sprowadzenie auta z zachodu wiąże się z podobnym poziomem trudności. Tak więc do roboty, załatw jakiegoś znawcę tematu i niech ci oceni czy warto go brać.