Gdy wrzuca się N lub P,skrzynia traci dostateczne smarowanie,to bardzo krótka droga do kłopotów!Te stare skrzynie ,sterowane podciśnieniowo ,do tego 4-biegowe,są bardzo wytrzymałe, ale te nowocześniejsze są bez porównania wrażliwsze,tutaj nie ma mowy o holowaniu auta bez lawety

Temat rzeka,bo są np.modele Mercedesa od których trzeba trzymać się z daleka(A klasa i W211 z początku produkcji),przez automaty właśnie i lepiej jest kupić z manualem,tak jak zakup auta ze słabym silnikiem z taką skrzynią(automatem)mija się z celem.Ja wiem,że np.Okularnik automaty ma bez prównania lepsze niż manuale,ale gdy silnik ma 95KM to automat jest nieporozumieniem.Czy lepsza skrzynia manualna czy automat?!Trzeba brać konkretny model i rocznik na tapetę,jeśli lepsza ma znaczyć np.trwalsza i mniej kłopotliwa.Patrząc na komfort ,jest oczywistym,że manual siada,zwłaszcza w mieście

Nie ma czego porównywać.Jest jeszcze sprawa mocy.Bardzo mocne auta lepiej jest wybierać z automatem,gdyby SUBARU do swych Diesli zastosowało skrzynie automatyczne,nie miałoby problemów teraz z trwałością sprzęgieł.