Awaria nie wiem czego?

awaria nie wiem czego?

27 Sie 2014, 19:22

Witam. Szukam pomocy tu bo już nie wiem co robić.
Mam golfa 3 z 1996 r benzyna + lpg. tydzień temu miałem małą przygodę. Podczas jazdy w mieście wypioł się jeden z węży z płynem chłodniczym z trójnika rozdzielającego płyn na nagrzewnicę i parownik od lpg. jadąc wolno po mieście (ja to w mieście) poczółem zapach płynu chłodniczego i po chwili zobaczyłem unoszącą się spod pokrywy silnika parę. zjechałem od razu na pobocze i zgasiłem silnik. Niedaleko był sklep motoryzacyjny więc nabyłem nowy trójnik i wymieniem go, dolałem płynu chłodniczego ok. 2 litry i ok. chcę jechać dalej i ty się zaczeły problemy - nie odpala. Cała akcja trwała ok 30 minut, płyn z zalanego silnika odparował więc nie podejrzewałem zalania elektroniki. Do zaprzyjaźnionego warsztatu zacholował mnie kolega. mechanik stwierdził że płyn chłodniczy dostał się jednak na elektronikę więc wszystko przedmuchał powietrzem i odpalił. wyjechałem z warsztatu i po jakiś 500 m auto zgasło. Znowu na warsztat i znowu przedmuchiwanie powietrzem. i było tak: odpalił pochodził i zgasł, chodził jakby na jednym tłoku powoi się rozkręcał i gasł, strzelał w filtr powietrza, strzelał w tłumik. i znowu odpalali normalnie , dodaje gazu i się dławi. mechanik przeczyścił świece, palec , kopułkę, jeszcze wszystko przedmuchał i silnik odpalił normalnie i chodzi. chodził z godzine na wolnych obrotach - wszystko idealnie. po godzinie wsiadam i jad i znowu po ok 500 m się dławi i staje. chcę odpalić i znowu to samo chodzi na jednym tłoku strzela po kilkunastu próbach odpala i jest ok. wróciłem znowu do warsztatu mówię co jest mechanik już kończył więc kazał aby autko jeszcze z godzinę pochodziło na wolnych obrotach zgasić i zostawić do jutra, bo może jeszcze gdzieś jest wilgoć i wariuje. Tak zrobiłem, tylko że po jakiś 15 min zaczął się dławić strzelać i zgasł. zostawiłem go na noc. Rano idę do warsztatu i mówię co się stało. gość przy mnie odpalił i chodzi ok. więc pewnie odparowała reszta wilgoci i będzie ok. wsiadam i jadę tym razem dojechałem z 3 km do pracy, chodzi normalnie. po pracy wsiadam i chcę jechać do domu i znowu to samo po o 500 m dławi się gaśnie i strzela. i znowu na warsztat. mechanik stwierdził uszkodzony czujnik HALLA. czytam na forach i może miał rację. wymienił czujnik na następny dzień. koszt 90 zł idę do niego wsiadam i jadę znowu z 500 m i to samo. odpalil i znowu z 500 m do warsztatu dojechał i zgasł. i ta jest ciągle dopali niby ok jedę dławi się i na niskich i na wysokich obrotach na benzynie i na gazie tak samo. świece i wszystkie przewody wymieniłem i to samo. Rozrząd - chyba nie możliwe. iskra na przewodzie z cewki jest zawsze tylko tak jakby nie w tym momencie co trzeba ale nie wiem co robić. mechanik się śmieje że przyszedł już na golfa czas może i fakt bo ma przejechane 340000, licznik się wyzerował przy 300000.
POMOCY
mariusz
marx2
Obserwowany
 
Posty: 1
Rejestracja: 27 Sie 2014, 18:11
Prawo jazdy od: 15 10 1997
Przebieg/rok: 30tys. km
Auto: golf 3 1996
Silnik: 1,6
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Kombi
Rok produkcji: 1996

  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Dziewczyny na skutery - zakup jednośladu Dziewczyny na skutery - zakup jednośladu
    Skuter to idealny środek transportu dla tych, którzy chcą ominąć korki i nie korzystają z komunikacji miejskiej. Po niedawnej nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami, popularność małych motocykli gwałtownie wzrosła. ...
    Jak radzić sobie z podstawową obsługą samochodu? Jak radzić sobie z podstawową obsługą samochodu?
    Mogłoby się wydawać, że włączenie świateł przeciwmgłowych, wymiana koła na zapasowe czy znajomość sygnalizacji świateł ostrzegawczych na desce rozdzielczej to podstawowe umiejętności, jakie powinien posiadać kierowca. Tymczasem ...

  •  
    • Warto przeczytać
    • Volkswagen Caddy - Lotto
      Seat Alhambra 2010
      Trial Lędziny 2014 czerwiec
      Mercedes beczka