Witam!!
Wczoraj jadąc po kilku godzinach jazdy postawiłem auto jak zwykle na parkingu. Po 3-4 godz. musiałem jeszcze jechać coś załatwić..
Wsiadłem do auta i po jego odpaleniu nie było wspomagania ..
Rano pojechałem do mechanika, który stwierdził (na podstawie moich zeznań) że to pompa wspom.- koszt 1100 zł.
Po otwarciu maski płyn wylewał się ze zbiorniczka jakby bulgotał..może dostaję sie jakieś lewe powietrze ? Bo skoro płyn się wylewa, to pompa chyba działa ?? Albo jakiś przewód jest zatkany ?
Proszę o pomoc w ustaleniu ustarki..














