Chevrolet Captiva - czy pada łożysko koła ???

Moderator: fs.mod
  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Gwar-ze o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku

Chevrolet Captiva - czy pada łożysko koła ???

Post» 15 Paź 2010, 12:03

Auto ma 3,5 roku. Znam je właściwie na wylot. Podczas powrotu z urlopu, na autostradzie zauważyłem, że pojawił się jakiś dziwny szum, moim zdaniem z okolicy lewego przedniego koła. Szum nasila się przy prędkości od 90-100km/h i dla mnie jest wyraźnie słyszalny. Kolega, który ze mną jechał i nie był uświadomiony o problemie, spytał co to za sieczkarnię słychać przy tej prędkości. Szum to jedno, a drugie to stuki właśnie w tym lewym przednim kole, gdy jedzie się nawet 40-50km/h po łuku (np. ślimak wielopoziomowego skrzyżowania) skręcającym w prawą stronę. Pojechałem do jednego warsztatu, stwierdzili, że opony do wymiany bo zjechane przez rozwaloną geometrię ??? Auto niewalone, 3,5 roku 70tys. Kilometrów – opony rzeczywiście się zjechały. Opony wymieniłem, wyważone, geometria moim zdaniem nie była tragiczna, ale ustawili, dostałem wydruki i brak poprawy. Pojechałem do tego samego warsztatu, wsiadł inny mechanik, pojechaliśmy na parking przed hipermarketem i robiliśmy ostre kółka i niczego nie usłyszeliśmy. Na ulicach tłok, więc prędkość max. tylko do 60-70km/h i on nic nie słyszał przy jeździe na wprost. Pojechaliśmy na łuk, rozpędziłem trochę auto, a że to był łuk ze zjazdem, odłączyłem napęd i ewidentnie było słychać rytmiczne łup, łup, łup, łup. Powrót do warsztatu, oględziny i mechanik mówi, że on nie wie co to jest, może łożysko, jak się całkiem rozwali to wtedy mam przyjechać. Minął miesiąc sieczkarnia dalej wali, na łukach puka, jadę do innego warsztatu. Pojechali na jazdę próbną, ale znów nic nie usłyszeli i nic nie stwierdzili. Paranoja jakaś. Czy to łożysko w przednim kole może dawać taki objaw. Ewidentne głośne pukanie jest podczas jazdy po tym łuku w prawo, kiedy pod działaniem siły odśrodkowej samochód obciąża lewe przednie koło. Nie wiem czy mam w ciemno zmienić to łożysko – co może się stać jak go nie zmienię – moim zdaniem problem narasta ale baaaardzo powoli. Czy ktoś miał takie objawy? Co poradzicie?
conti3
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 2
Rejestracja: 15 Paź 2010, 12:00
Miejscowość: Wawa

Re: Chevrolet Captiva - czy pada łożysko koła ???

Post» 15 Paź 2010, 13:03

Jezeli łozysko pada to będziesz słyszał wyrażne "buczenie" które w tym przypadku powinno występować przy skręcie w prawo bo z takimi własnie objawami z reguły miałem-mam do czynienia.Z tego co napisałes moze faktycznie jest to jednak wina łozyska ale powiem Ci szczerze pewny w 100% to nie jestem...
Co bys nie robił,jak byś nie robił i tak piekło i tak piekło.
Migi60
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 4156
Rejestracja: 09 Mar 2010, 21:16
Miejscowość: Polska

Re: Chevrolet Captiva - czy pada łożysko koła ???

Post» 15 Paź 2010, 22:03

Trochę gimnastyki i samemu sprawdź łożysko. podnieś auto tak aby koło można było swobodnie obracać i jeżeli podczas obracania pojawia się nienaturalny szum to łożysko, aby potwierdzić operację przeprowadź na drugim kole z przodu . Jeżeli dzwięki są podobne to trzeba szukać dalej tj skrzynia mechanizm różnicowy reduktor bo auto 4X4.
arciasty
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 1013
Rejestracja: 09 Wrz 2010, 10:07
Miejscowość: koluszki

 
  • Podobne tematy

Zawieszenie i układ kierowniczy