Witam. Jako, że w najbliższym czasie pozbędę się C5 zastanawiam się nad następnym samochodem. W oko wpadł mi Chrysler 300C. Oczywiście kupowałbym używanego, cena około 80 000zł z silnikiem 3.5 250KM. Lepiej byłoby kupić sprowadzanego z Szwajcarii z 2004 roku z przebiegiem okolo 100 000 km (wersja EU) czy kupić wersję Amerykańską z mniejszym przebiegiem i rocznikiem 2005? Oczywiście wyposażenie podobne (ksenony, climatronic, parktronic, skóra itd itp).
Zamierzałbym też wsadzić instalację gazową. Jaka instalacja byłaby najlepsza dla tego auta i jakiego spalania mógłbym się spodziewać. Jeżdżę dość dynamicznie, ale nie jak wariat

. Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi

.