Wysłany: 12 Kwiecień 2010, 13:10 Cinquecento 700 - nie mogę odpalić silnika
W lutym zauważyłem że moje CC700 za dużo pali. Brał mi około 9-10L na 100 w mieście. Postanowiłem wyciągnąć gaźnik, wyczyścić, przemyć i przedmuchać. Wymieniłem jedynie uszczelkę.
Wszystko było ok. Po zamontowaniu, nie mogę go odpalić. Ręce mi już opadły, ponieważ za chiny nie stać mnie na mechanika. Próbowałem też zdobyć gaźnik po regeneracji ale jest za drogi.
Co mogło się stać?
Próbowałem już wszystkiego. Auto stoi prawie 3 miesiąc i nawet nie zakicha przy pdpalaniu.
Gaźnik to WEBER.
Sprawdzałem wszystko! Wymieniłem przewody, świece itp. Na innym gaźniku od kolegi, auto odpala!
Na moim nie!
Zapłonu nie ruszałem. Moduł z cewką są ok, bo inaczej na innym gaźniku by nie odpalił!
Poziom paliwa w moim gaźniku jest ok. Dysza ustawiona była w nst. sposób:
-wkręcona na maxa i wykręcona o 2.5 obrotu
-później, inne ustawienie: ... wykręcona o 3.5 obrotu
- i próbowałem też wkręcić na maxa i odkręcić o 1.5 obrotu
Nie mam bladego pojęcia dlaczego nie chce odpalić!
Mam wrażenie że go zalewa! Na świecach czuję benzynę. Zmniejszałem dawkę i nic.
Wciśnięcie gazu do dechy i odpalanie nic nie daje!
Odpalanie bez ssania też nic! Z ssaniem też nic!
Z gaźnikiem było coś nie tak. W zimę, gdy było -20C, odpalał mi bez ssania! Po czasie zwiększał obroty sam... i musiałem je korygować pod maską!
Auto: fiat cinquecento 0.7
Moc: 31KM
Posty: 208 Skąd: bydgoszcz
Wysłany: 13 Kwiecień 2010, 09:25 Re: Cinquecento 700 - nie mogę odpalić silnika
jak odpaliłeś na kolegi gazniku to alternator pochodził troche czy dałeś mu troche pochodzić i podładować ako czy szybko zgasiłeś
sprawdz moze ako padło
_________________ Sprzedam fiata cinquecento
Zaint.prosze o kontakt:seba123456789-1994@tlen.pl
Wysłany: 13 Kwiecień 2010, 10:32 Re: Cinquecento 700 - nie mogę odpalić silnika
Mam prostownik...
ładuje aku co 4,5 h bo na tyle starcza przy próbie odpalania. Auto chodziło tak długo, aż włączył się wentylator. Gdy schłodził, dopiero zgasiłem. Musiałem tak zrobić bo stał prawie 2 miesiące. Nie mam już sił. Pozostało mi jedynie kupić gaźnik po regeneracji. Byc może, podczas czyszczenia zamiast wyczyścić coś zapchałem. Jakiś dolot powietrza itp.
Wysłany: 14 Kwiecień 2010, 10:07 Re: Cinquecento 700 - nie mogę odpalić silnika
Jest... Wszystko jest ok. Gdy przekładam gaźnik od kolegi (ale FOS, podobny do Webera) kaszlun odpala od ręki. Pomoczę gadzinę w nafcie dziś przez nockę, jutro przedmucham go raz jeszcze. Może podczas czyszczenia coś zapchałem? Mówili mi, by umyć go w gorącej wodzie z proszkiem do prania, a później samą benzyną. Chyba ten proszek mu zaszkodził, co?
Wysłany: 14 Kwiecień 2010, 22:46 Re: Cinquecento 700 - nie mogę odpalić silnika
Gdy ruszam przepustnicą a w komorze pływaka jest paliwo, paliwo tryska w kanał na dół (w gardziel). Jest drożna. Gdy wykręcę dyszę powietrza, i dmucham ustami do środka, jest przepływ powietrza. Nie jest zapchana.
[ Dodano: Sob Kwi 17, 2010 11:20 ]
Temat zamknięty. Szlak mnie już trafił i kupiłem gaźnik po regeneracji. Kupiłem, wmontowałem, odpaliłem i jadę... Już po temacie. Jak by ktoś w okolicach Warszawy miał podobny problem, polecam sklep i warsztat o nazwie ETER-MOT który mieści się w Dziekanowie Leśnym koło Łomianek. Za gaźnik weber po regeneracji z 6 miesięczną gwarancją, kompletem podkładek i wężyków, kompletny z czujnikami zapłaciłem 270zł brutto zwracając swój stary. Dla testu, zatankowałem auto do pełna po sam korek, przejechałem po Warszawie równe 100km (godzinę temu) i dotankowałem do pełna. Wlazło 6,4 litra (jak na miasto to super wynik!) Wcześniej miałem 8,5-9L
Mój gaźnik okazał się wrakiem! Sprawdzili go na silniku nim przyjęli. Luźna była przepustnica, ssanie nie otwierało się na maksa.., dodatkowo coś zapchane w środku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach