Co kupic Mazda, Peugeot czy Toyota do 35 tys.

Moderator: fs.mod
  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Gwar-ze o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku

Post» 03 Cze 2009, 06:52

Jako ciekawostkę wtrącę,że 2 tygodnie temu dzieciak wyjeżdżał na wycieczkę z klasą do Pragi i jak go odprowadzałem,to koledzy z drogówki przyjechali Kią Cee'd na kontrolę autokaru.Po jej zakończeniu i wsiedli do auta,posiedzieli ze 2 min. i jeden policjant podszedł do nas (grupki rodziców) z zapytaniem czy ich popchniemy,bo auto nie chce zapalic.I popchneliśmy... Pózniej pewnie pojechali kontrolowac stan techniczny innego pojazdu... :roll:
Obciach krytykowac własną firmę ale trzeba byc obiektywnym... :???:
Awatar użytkownika
artur73
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 2826
Rejestracja: 13 Sty 2009, 08:11
Miejscowość: Poznań
Auto: Astra F kombi lpg A3 TDI 110KM
Prawo jazdy od: 02 10 1991

Post» 03 Cze 2009, 20:21

Artur a co powiesz na taką scenę jaką ja widziałem na północy Włoch.Podjeżdża facet pięknym Ferrari,tankuje potem wsiada z uśmiechem i odpala a tu nic ,hehla ,hehla,nic.Hehla,hehla ,hehla jakiś czas,w końcu samochód jak Syrenka odpala,sam pokręcił głowa z uśmiechem i rura,trochę mu przerywał na początku.Nie zapomnę tego do końca życia .KIA CEED?!Ten makaroniarz i ci policjanci nie dbali o samochody swoje.
PhantomASA1
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 4858
Rejestracja: 02 Lut 2009, 12:03
Miejscowość: Z prawdy :)

Post» 04 Cze 2009, 05:50

Dobrze,że facet miał chociaż dystans do siebie i sam się do siebie uśmiechał! :smile:
Awatar użytkownika
artur73
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 2826
Rejestracja: 13 Sty 2009, 08:11
Miejscowość: Poznań
Auto: Astra F kombi lpg A3 TDI 110KM
Prawo jazdy od: 02 10 1991

Post» 04 Cze 2009, 19:45

Artur jeżdzę dwudziesto kilkudziesięcioletnim :grin: Mercedesem,tylko raz miałem problemy z odpaleniem go ,tylko raz od 95-ego roku,siadł mi moduł zapłonowy od przebic na kablach zapłonowych.Serwisuję go sobie sam(tak jakbym do serwisu Mercedesa jezdził albo jeszcze lepiej :mrgreen: )Na świecach zrobię 15 kkm i wyrzucam,nie interesuje mnie że jeszcze dobrze funkcjonują,kable 30 kkm i nowe.Przepustnicę też czyszczę ,smaruję i czyszczę aparat zapłonowy od środka.Gdy nie jezdzę machę mam często podniesioną (profilaktyka),ciotka caly czas mi gada,że samochód mi się psuje ale ona bardziej w temacie krów dojnych :lol: jest biegła .Podchodzę do samochodu inaczej ,wiem ile co mniej więcej wytrzymuje i to wyrzucam ,jeżdżę bezawaryjnie dlatego,usłyszalem ostatnio szum łożyska za dwa dni już go nie było w ten sposób samochodu nie zadziaduję.
PhantomASA1
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 4858
Rejestracja: 02 Lut 2009, 12:03
Miejscowość: Z prawdy :)

Post» 05 Cze 2009, 10:33

Ale:
1.Musisz się na tym znać,
2.Musisz umieć sam wymienić,
3.Musisz mieć rezerwę budżetową.
-Dobrze Pan jeździ?
-Nie, ale szybko.
Awatar użytkownika
Dishman
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 3481
Rejestracja: 15 Sty 2008, 20:53

Post» 05 Cze 2009, 20:50

Zgoda ale wierz mi nikt mnie mechaniki nie uczył,po prostu trzeba się tylko nie bac,naturalnie gdybym miał wyrafinowaną elektronicznie brykę to bym nie powalczył z nią za bardzo.Jak opanowałem elektrykę?!Zacząłem myśleć na jakiej zasadzie wszystko działa,tak sam doszedłem jak działają czujniki temperatury,sam tak przerobilem instalację w Mercedesie,że jest niezawodna do bólu(zaczęło wszystko siadać,nawiewy,stacyjka,ją wyrzuciłem i jeżdżę bez! :mrgreen: Nie ma mi się co psuć .Rezerwa budżetowa?!Jeśli wymieniasz Dishman wszystko na bieżąco to nie odczujesz tak kosztów.Ten Mercedes jest tak genialnie zbudowany,że np.łożyska kół przednich wymieniasz na drodze,do wszystkiego masz dostęp,alternator wyjmuję w 10 minut,rozrusznik 0.5 h. itd.
PhantomASA1
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 4858
Rejestracja: 02 Lut 2009, 12:03
Miejscowość: Z prawdy :)

Post» 12 Cze 2009, 09:44

a jakie zdanie macie na temat tej hondy w dieselu
http://kupuzywane.moto.onet.pl/honda-ci ... 17772.html
czy to dobry wybor w takiego diesela sie nie pakowac :?:
Piotel
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 19
Rejestracja: 29 Maj 2009, 07:24
Miejscowość: Tarnów


Post» 12 Cze 2009, 13:06

fordem jezdze i niechce nastepnego co macie jakies opinie na temat tej hondy co linka wczesniej dalem ?
Piotel
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 19
Rejestracja: 29 Maj 2009, 07:24
Miejscowość: Tarnów

Post» 12 Cze 2009, 15:35

Piotel napisał(a):fordem jezdze i niechce nastepnego co macie jakies opinie na temat tej hondy co linka wczesniej dalem ?


Hondę kup, ale w benzynie, bo stare diesle 1.7 do mało awaryjnych nie należą (silnik w nich nie jest konstrukcji Hondy, jak w nowych dieslach!)
Markowa odzież, pewne samochody
Awatar użytkownika
tradelux
Zaawansowany
Zaawansowany
 
Posty: 318
Rejestracja: 14 Lut 2009, 14:53

Re: co kupic Mazda, Peugeot czy Toyota do 35 tys.

Post» 07 Lis 2009, 15:54

Mam Peugeota 307 1,6 w rodzinie od 2002r. Przejechał 125000km Moim zdaniem samochód godny polecenia. Ładnie wykończony, nie psuje się częściej niż inne. Np zawieszenie nei było w ogóle jeszcze wymieniane. A opinię awaryjnych mają właśnie głównie 307 sprzed faceliftingu. Te po już mniej.
Po zainstalowaniu gazu jest trudność z jego regulacją. Może to kwestia wymiany świec? Jeszcze tego nie zrobiłem.
Mam benzynę, nie wiem jaki jest HDi.
Z Peugeota odradzam tylko ASO. Znają się na wyciąganiu pieniędzy lepiej niż na samochodach.

Corolla jest droższa i ma opinię mniej awaryjnej - nie wiem, nie sprawdziłem. Jest też troszkę mniejsza na zewnątrz i dużo mnie przestronna w środku.

I 307 jest ładniejszy. Corolla jest taka bez wyrazu :)
LouisQ
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 3
Rejestracja: 07 Lis 2009, 15:41
Miejscowość: Lublin

Poprzednia
 
  • Podobne tematy

Jakie auto kupić?