» 20 Maj 2009, 14:35
Coś tam słyszałem, że to chyba powiązane z hondą ale trwałość nie jest najlepsza. Mój kumpel miał taki i mimo że był bezwypadkowy zaczęła pojawiać się rdza. Miał coś koło 200 tys i psuło się co chwila coś. Kupił jak miał coś koło 100 tys i do czasu jak go sprzedał(a naprawdę stał częściej u mechanika niż jeździł) bez rewelacji, coś tam się popsuło zawsze ale w miarę jeździł. Biorąc pod uwagę, że to było z 2 lata temu to teraz te rovery prawie każdy ma ponad 150 tys przebiegu to znając życie coś już się bedzię dziać. Lepiej kupić civica albo focusa.