TypeRa napisał(a):karlone napisał(a):Jak dla mnie np 206 to straszny hebel, głośny, cienkie zawieszenie
Jak się czymś nie umie jeździć to tak jest

A ja nie lubię Amerykańskiej motoryzacji bo gdyby amerykanie produkowali silniki 1.6 miały by one pewnie 40 KM.
Wiesz co, nie rozśmieszaj mnie silnikami 1,6. Brzęczące, kosiarko podobne dźwięki spod maski, do tego kompresory, turba i inne elementy wymagające specjalnej troski. Odnośnie samej 206, to do szału doprowadzały mnie:
-niepowracająca dźwigienka kierunkowskazów
-zawieszenie które bez końca trzeba było remontować
-ciągle urywająca się antena dachowa
-kierownica po 50 tys. km była tak wytarta jakby zrobił 200 tys.km.
-fabryczne klocki były do wymiany po 15 tys. km!!!!
-fabryczne opony to było jakieś nieporozumienie, w ogóle nie odprowadzały wody
-serwis próbował wmówić mi że pękająca osłona poduszki powietrznej pasażera została uszkodzona kolanem, jak jeździłeś to wiesz, że za żadne skarby nie da rady tego miejsca dotknąć kolanem . Szkoda słów.
dzięki za taką radość z jazdy.