Jeśli jesteś dylektykiem, dysgrafem, lub posiadasz kwity na jakąś inną dysfunkcję dotyczącą umiejętności czytelnego wypowiadania się na piśmie, to... wsadź sobie te papiery głęboko w buty!
Mam juz dość (i nie tylko ja!) domyślania się, co autor miał na myśli!
Od dzisiaj (to jest od 8 września 2009) każdy post, który będzie napisany w sposób uniemożliwiający proste przeczytanie i zrozumienie treści (brak znaków przestankowych, napisany "jednym ciągiem"; zawierający znaczną ilość błędów ortograficznych itp), który napotkam na tym forum będę od razu wywalał do śmietnika, a Piszący otrzyma ostrzeżenie!
Każdy dyslektyk piszący na forach wygeneruje dwoje analfabetów wtórnych (przeczytanie 100 razy słowa napisanego z błędem - np. ktury - sprawia, że człowiek przestaje go postrzegać jako błąd i zaczyna sam używać niewłaściwej formy!), dlatego nie będę miał litości.
Poza tym - troska Piszącego o czytelność i zrozumiałość formy przekazu jest wyrazem szacunku dla Czytającego.
Jest z nami na forum Kolega, który ma kwity na dys-cośtam, jednak Jego posty są pisane w sposób absolutnie poprawny. Bo Mu się chce wyrazić szacunek dla pozostałych Forumowiczów! Więc jednak można...
temat ten jest informacją i ostrzeżeniem, a nie zachętą do dyskusji, dlatego wszystkie posty skasowałem.
proszę bardzo serio potraktować słowa @Fourupa.. to naprawdę poważny problem!
dla chętnych do dyskusji o naszych (moderatorów) działaniach tych pożądanych czy niepożądanych jest dział "o forum", w którym można skarżyć, donosić, marudzić, płakać czy/i chwalić. temat zamykam żeby nie kusił.
Wysłany: Nie Wrz 27, 2009 09:29 Re: Dyslektyku (leniu-cwaniaku) - przeczytaj zanim coś napis
Trudno się z takim podejściem nie zgodzić.
... to co ci biedni "dys..." mają robić ? Nie lepiej poradzić im by korzystali z worda i gotowca wklejali na forum
pozdr
az td4
Jeśli jesteś dylektykiem, dysgrafem, lub posiadasz kwity na jakąś inną dysfunkcję dotyczącą umiejętności czytelnego wypowiadania się na piśmie, to... wsadź sobie te papiery głęboko w buty!
Mam juz dość (i nie tylko ja!) domyślania się, co autor miał na myśli!
Od dzisiaj (to jest od 8 września 2009) każdy post, który będzie napisany w sposób uniemożliwiający proste przeczytanie i zrozumienie treści (brak znaków przestankowych, napisany "jednym ciągiem"; zawierający znaczną ilość błędów ortograficznych itp), który napotkam na tym forum będę od razu wywalał do śmietnika, a Piszący otrzyma ostrzeżenie!
Każdy dyslektyk piszący na forach wygeneruje dwoje analfabetów wtórnych (przeczytanie 100 razy słowa napisanego z błędem - np. ktury - sprawia, że człowiek przestaje go postrzegać jako błąd i zaczyna sam używać niewłaściwej formy!), dlatego nie będę miał litości.
Poza tym - troska Piszącego o czytelność i zrozumiałość formy przekazu jest wyrazem szacunku dla Czytającego.
Jest z nami na forum Kolega, który ma kwity na dys-cośtam, jednak Jego posty są pisane w sposób absolutnie poprawny. Bo Mu się chce wyrazić szacunek dla pozostałych Forumowiczów! Więc jednak można...
Pozdrawiam
fourup
Człowieku to jest dyskryminacja. Dysleksja to nie głupota tylko zaburzenia w umiejętności poprawnego pisania. Nie można skreślać człowieka który jest dyslektykiem nie z własnej woli. Chyba masz jakieś kompleksy i myślisz że jak jesteś moderatorem to możesz ośmieszać innych. Kto Cie mianował na tego moderatora ??? Myślałem że miałeś zły humor jak to pisałeś ale jak zobaczyłem twoje zdjęcie w awatarze to odpuszczę sobie komentarz
Wydaje mi się, że koledze nie chodziło o pojedyńcze błędy, literówki co każdemu się zdarza tylko o tekst w którym dużo zdań posiada błędy ortograficzne jak i składowe.
btw. fourup, trochę przesadziłeś z tym tekstem. Przecież można było napisać łagodniej
Znowu się zacznie bezsensowna dyskusja, jeżeli już ktoś naprawdę jest chory to wystarczy przeglądarka poprawiająca błędy i sprawa załatwiona. To nie jest żadna dyskryminacja, nie które posty są tak na pisane, że nic nie idzie z nich zrozumieć po prostu większość ludzi to lenie którym nie chce się poprawiać błędów a ludzie na prawdę chorzy wiedzą jak sobie z tym poradzić przed komputerem.
Kiedy @Karson zamknął temat, wtedy podniosło się larum, że cenzura, że zamordyzm, że komuna, że ORMO/ZOMO/SB/NKWD i cholera wi co jeszcze, więc odblokowałem temat... Czy to źle, czy dobrze? Nie wiem, ale przynajmniej nikt nie będzie Karsona wyzywał, za coś, co ja sam napisałem.
Jak chcą niech piszą... Najwyżej się wytnie...
PrezesArtek napisał/a:
(...) jeżeli już ktoś naprawdę jest chory to wystarczy przeglądarka poprawiająca błędy i sprawa załatwiona. To nie jest żadna dyskryminacja, nie które posty są tak na pisane, że nic nie idzie z nich zrozumieć po prostu większość ludzi to lenie którym nie chce się poprawiać błędów a ludzie na prawdę chorzy wiedzą jak sobie z tym poradzić przed komputerem.
I dokładnie o to mi chodziło!
Znam wielu Dysgrafów, ale Oni wiedzą, że jest Firefox czy Opera, które błędy podkreślą. Wiedzą, że przed wysłaniem tekstu należy sprawdzić, czy coś nie zostało podkreślone...
Kilkanaście lat temu dysfunkcji tego typu diagnozowanych było kilkadziesiąt razy mniej. Teraz co drugi to dyslektyk. Dlaczego tak jest?
- Bo kiedyś trudniej było "załatwić" takie kwity?
- Bo wtedy nie było internetu (pełnego dysfunkcyjnych tekstów), za to więcej czytało się książek* (dużo lepiej opracowywanych korektorsko)?
- Bo kiedyś Rodzic, któremu nauczyciel zwrócił uwagę, że syn/córka ma problemy z ortografią płonął żywą czerwienią na twarzy, a teraz robi belfrowi awanturę, że ten śmie zawracać im głowę takimi pierdołami?
- Bo kiedyś Rodzice nie uczestniczyli w wyścigu szczurów dla kasy i więcej czasu spędzali z dziećmi, m.in. pomagając im w odrabianiu zadań domowych i zwracali uwagę na błędy na bieżąco?
- Bo kiedyś w domach wielopokoleniowych, dzieci miały wpajany - od najmłodszych lat - szacunek dla starszych, co z kolei objawiało się większym przejmowaniem się latorośli uwagami nauczycieli?
- Bo... Bo... Bo...
Powodów tego "wysypu" dysfunkcyjnych jest bardzo wiele. Nie zmienia to jednak faktu, że na chwilę obecną 90% dysfunkcyjnych to lenie, z załatwionymi przez leniwych rodziców papierami. Bo przecież łatwiej jest załatwić taki papier, niż poświęcić dziecku godzinę dziennie, żeby poćwiczyć pisanie... No i ... skąd wziąć tą godzinę?!
@Endrju - nie wydaje mi się, że przesadziłem. Po prostu nie jestem politykiem i "wisi mi" jak wypadam w sondarzach. I dlatego mogę sobie pozwolić pisać to, co myślę! A uwierz mi, to na prawdę jest łagodnie napisane...
I, żeby mi nikt nie próbował zarzucać, że to dyskryminacja!
Sam jestem stwierdzonym dysfunkcyjnym ortograficznie! I to już ponad 20 lat temu!
Ale wiem, co to jest szacunek dla współforumowiczów i mam przeglądarkę, która podkreśla błędy (a w razie wątpliwości - korzystam ze słownika w formie papierowej)!
No!
__________________________________________________________
*) Książka - niesamowita ilość papieru w formie arkuszy (czasami nawet ponad 200 sztuk!) spiętych razem, zapełnionych fontami (najczęściej wykorzystywany, to Times New Roman), czasem również grafikami lub fotografiami. W książkach nie występują ikony, ani kursory. Nie należy obsługiwać jej myszką. Nie wymaga nawet Windowsa do poprawnego działania. Budynek zawierający wiele książek nazywany jest biblioteką.
Wysłany: Sob Paź 24, 2009 06:36 Re: Dyslektyku (leniu-cwaniaku) - przeczytaj zanim coś napis
Całkowicie zgadzam się , z argumentami fourup
Jestem z tamtego pokolenia , czystość polszczyzny , to była nasza narodowa duma i wizytówka , teraz oczarowani luzem , na świecie , młodzi i nie tylko oni , kaleczą naszą Polską kulturę........bo to taki szpan , żenada
I, żeby mi nikt nie próbował zarzucać, że to dyskryminacja!
Sam jestem stwierdzonym dysfunkcyjnym ortograficznie! I to już ponad 20 lat temu!
Ale wiem, co to jest szacunek dla współforumowiczów i mam przeglądarkę, która podkreśla błędy (a w razie wątpliwości - korzystam ze słownika w formie papierowej)!
No!
Hmm troszkę mnie zdziwiłeś swoja wypowiedzią. Ja również jestem dyslektykiem może i dostałem orzeczenie troszkę później od ciebie, bo około 7-8 lat temu. Faktycznie teraz prawie, co 2 osoba ma „pseudo dysleksje”, co jest irytujące. Kiedyś, aby otrzymać orzeczenie trzeba było zdać test na inteligencje z dobrym wynikiem, rozmowa z psychologiem oraz trzeba było znać wszystkie zasady ortograficzne, (czyli w teorii wiesz jak dany wyraz napisać a w praktyce piszesz z błędami). Dziwi mnie to, że masz dysleksje skoro sięgasz jak to napisałeś po słownik, powinieneś zastanowić się nad wyrazem i w tedy wiedzieć jak to napisać. Dyslektyk po prostu nie wie jak napisać wyraz poprawnie od razu a, że nie chce się komuś po myśleć, (bo np. ma mało czasu podczas sprawdzianu) pisze wtedy z błędami. A wiec prawdziwa dysleksja to choroba nie lenistwo.
PrezesArtek:
"Znowu się zacznie bezsensowna dyskusja, jeżeli już ktoś naprawdę jest chory to wystarczy przeglądarka poprawiająca błędy i sprawa załatwiona. To nie jest żadna dyskryminacja, nie które posty są tak na pisane, że nic nie idzie z nich zrozumieć po prostu większość ludzi to lenie którym nie chce się poprawiać błędów a ludzie na prawdę chorzy wiedzą jak sobie z tym poradzić przed komputerem."
raban:
"Jestem z tamtego pokolenia , czystość polszczyzny , to była nasza narodowa duma i wizytówka , teraz oczarowani luzem , na świecie , młodzi i nie tylko oni , kaleczą naszą Polską kulturę........bo to taki szpan , żenada"
Kiedyś ktoś mądry powiedział, że "zanim kogoś pouczysz, zacznij od siebie". Zanim Panowie PrezesArtek i raban zaczniecie czepiać się dyslektyków, sami nauczcie się pisać, bo chyba nie uważacie że Wasze błędy są mniej rażące od błędów "dyslektyków"? A patrząc na post moderatora, to chyba w dzieciństwie wszyscy się z niego śmiali i teraz, gdy dostał możliwość władzy "zza monitora" próbuje się odegrać. Trochę za późno Panie fourup!
Proszę Moda, który ostatnio kolorkami pracuje, o podpisywanie się w edytowanych postach, kto On zacz!
Gdyż/albowiem/ponieważ - domyślnie każdy forumowicz, który czytał moje ciężkie słowa pod adresem "dyslektyków" myśli, że to ja mam czas, ochotę i nerwy zmieniać czcionkę, kolorki, czytać każdy post i w niego (tego onego posta) ingerować.
A tak nie jest! TO NIE JA!!
Z tego miejsca chciałbym zdementować pogłoski, jakobym to ja bawił się w "Boga Moderatora Ortografistę". Owszem, napisałem to, co napisałem. Wyraziłem tam swoje spojrzenie na kwestię ortografii i interpunkcji Userów, jednak daleko mi do wykazywania się władzą w każdym poście.
Wysłany: Sob Sty 16, 2010 09:19 Re: Dyslektyku - przeczytaj zanim coś napiszesz
Jestem dyslektykiem.
Na co dzień borykam się z problemami i kłopotami ortograficznymi itd. W wielu urzędach jak muszę napisać jakieś pismo i jakaś pani mi dyktuje tekst do napisania, to mimo tego że mam 35 lat, zaświadczenie o dyslekcji mam od lat 20, to ciągle się wstydzę jak się pytam,, jak sie piszę dany wyraz. Bo dla wielu ludzi jest to dziwne że ktoś pisze z błędami. Więc jak ktoś nie ma dyslektyka w domu, lub w śród znajomych to tego nie zrozumie.
A teraz żeby nam ułatwić życie to nawet w internecie znajdzie się ktoś kto próbuje nas z dyskryminować.
Ale z drugiej strony robić błędy typu u,ó, ż, rz, itd. pisząc w komputerze, to już lenistwo, bo praktycznie każdy program sprawdza od razu pisownię i podkreśla co jest napisane z błędem, więc wystarczy poprawić np. u na ó i jest już troszkę lepiej.
I proszę chociaż w internecie z nas nie szydzić i nie dyskryminować
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach