W piątek (24.06) pojechałem do Feuvert przy Puławskiej 427 na standardową wymianę oleju. Mechanik przy okazji podnoszenia auta pogiął 2 progi (głęboko, jak na załączonych zdjęciach). Do tego serwis się przyznał, na co są dokumenty. Sprawa została zgłoszona do ubezpieczyciela.
Teraz, co jeszcze można zepsuć przy okazji wymiany oleju.
Do tego modelu wchodzi niecałe 4 litry. Mechanik wlał całą 5 litrową bańkę, co w doświadczeniu ich fachowości przy obsłudze podnośnika sprawdziłem osobiście – było 2 centymetry ponad poziom na bagnecie. Nie wiem czy to złośliwość czy kolejny błąd w sztuce, ale maski też nie zamknął po zakończeniu operacji (zrobiłem to sam po wyjechaniu).
W załączeniu skany. Serdecznie odradzam jakiekolwiek naprawy przy pomocy tego „warsztatu”.
http://i1186.photobucket.com/albums/z36 ... 011666.jpg
http://i1186.photobucket.com/albums/z36 ... 011665.jpg
http://i1186.photobucket.com/albums/z36 ... 011668.jpg
http://i1186.photobucket.com/albums/z36 ... 011679.jpg
http://i1186.photobucket.com/albums/z36 ... 011671.jpg
http://i1186.photobucket.com/albums/z36 ... 011683.jpg
http://i1186.photobucket.com/albums/z36 ... 011684.jpg














