Witam wszystkich. Problem dotyczy oleju w płynie chłodniczym, który pojawił się po jednej z napraw. Ale po kolei. Silnik miał jakiś zewnętrzny wyciek oleju, więc zgłosiłem się do mechanika. Diagnoza była: wyciek spod uszczelki "pod głowicą". Wymieniono uszczelkę (jak się później okazało była to uszczelka nad głowicą) a przy okazji zasugerowano regenerację monowtrysku bo ponoć był w złym stanie. Nie wiem co to takiego, ale zrobili to i zapłaciłem jak za zboże. Poza tym mechanik stwierdził że pompa wodna w kiepskim stanie, ale ponieważ cięliśmy koszty to jakoś udało się ją ponownie zamontować. Po tej naprawie silnik zaczął pracować inaczej - jakieś warkoty się z niego wydobywały. Pojechałem ponownie i usłyszalem że to pewnie wina pompy. Pompa kupiona nowa, wymieniona. Charkoty sa nadal. Pierwszy raz zauważam olej w płynie chłodniczym. Co do charkotów - diagnoza pana mechanika: rozrząd trzeba zrobić (choć był wymieniany pasek i rolka 10 tysiecy wczesniej). Wymieniono pasek i rolkę. Bez poprawy. Nowa diagnoza i wymieniono wałek rozrządu. Poprawa chwilowa, silnik chodzi ładnie, ale w płynie wciąż jest olej. Chcę z tym zrobić porządek więc jadę znowu do mechanika. Dowiaduję się od pana że ten olej to pozostałość po wymianie uszczelki i że się wypłucze. Wymieniam płyn dwa razy, silnik bierze olej, w płynie olej pojawia się na nowo. Po awanturze że auto jest w gorszym stanie po naprawach niż przed nimi - wymieniamy uszczelkę POD głowicą (planowanie też oczywiście). Kiedy odbieram samochód z warsztatu w świeżym płynie już jest olej, na dodatek silnik stuka jak cholera. Mechanik mówi że to szklanki stukają i że muszą się ułożyć i generalnie "będzie pan zadowolony". Mało mnie szlag nie trafił. Przejechałem autem 20 km i widzę że dymi mi się z okolicy pompy. Dodatkowo silnik wg wskazań na desce rozdzielczej nie osiąga 90 stopni (wcześniej wskazówka dochodziła równo do 90). Jestem delikatnie mówiąc niepocieszony... Czy ktoś z Was ma choć cień pomysłu co to może być? Nie piszcie mi że trzeba zabić mechanika, bo tym się zajmę później - w pierwszej kolejności chcę mieć sprawne auto. Co to może być? Zaznaczam że przed pierwszą naprawą opisaną w tym poście - płyn był czyściutki!! Czy ktoś może mi polecić dobrego mechanika w Warszawie lub Łodzi, który umie reperować samochody (w odróżnieniu od pana z Chłodnej 43 Auto-Lux w Warszawie, który tego nie potrafi).
Pozdrawiam,
matdob
















