Witam wszystkich bardzo serdecznie. Jestem nowym użytkownikiem forum.
Chcę opisać bardzo istotny problem związany z silnikiem fiata 1,6 16v B+G. Auto w kodzie jest z grudnia 1999roku ( data produkcji a kupione w 2000).
Problem polega na rozruchu silnika - 270000 km najazdu, remont kapitalny po 230000 - praktycznie nowy silnik mechanicznie ideał. Ale i przed remontem i po remoncie miał brzydką przypadłość. Otóż gdy temperatura otoczenia spada poniżej +10 st C auto zapala na dotyk na Pb po czym kilka sekund pracuje na 1100obr/min po czym zaczynają obroty bardzo gwałtownie spadać - silnik szarpie i gaśnie. Ponowny rozruch jest bardzo ciężki ( zimą przy mrozie poniżej -10 st C wręcz niemożliwy). Problem tylko przy rozruchu na zimno - na ciepło chodzi jak laleczka i na Pb i na LPG. Dodam że na zimno na Pb jak uda się aby nie zgasł - operuję pedałem przyśpieszenia - szarpie, strzela ale jak przełączy się na gaz (1800obr/min) wszystko pracuje idealnie na LPG. Problem jest również gdy moment pochodzi na gazie na zimnym i się go zgasi - też problem z rozruchem na Pb. Drażni mnie ten temat więc postanowiłem zmodyfikować instalację gazową - zmieniłem centralkę i zamiast silnika krokowego do LPG założyłem śrubę regulacyjną. Rozruch odbywa się już tylko na LPG ( trzeba pokręcić trochę rozrusznikiem zanim gaz dojdzie przez kolektor do cylindrów) ale czy palę go na zimno czy na ciepło pracuje idealnie. Benzyna lipa na zimno.
Dodam że pompa paliwa jest nowa( ciśnienie OK - sprawdzałem - poza tym na ciepło chodzi jak należy), filtr nowy,zbiornik już trzeci ( oryginalny wytrzymał 6 lat, manufaktura 2 lata po czym następny zbiornik rozciąłem i wyłożyłem żywicą i płótnem szklanym po czym pospawałem i wlałem jeszcze litr żywicy i "wybełtałem jeszcze raz cały zbiornik - paliwo czyściutkie od tamtej pory - zlewam co jakiś czas do słoika i odstawiam), wtryskiwacze też kolejny komplet mam i od wersji z plastikowym kolektorem i takie jak oryginał - rozpylają OK - nie ma większej różnicy czy te czy drugie. Czujnik temperatury nowy wraz z termostatem - oryginalny, nowa sonda Lambda, świece NGK i przewody nowe.
Zainwestowałem sporo czasu i pieniędzy w niego a tu przyszła jesień i zonk - problem którego magicy nie rozwiązali od kilku już lat nie znikł. Czy ktoś miał podobne problemy z tym silnikiem?? Co pomogło?? Czy może instalacja gazowa - emulator sondy wprowadza na zimno zaraz po rozruchu jakieś wartości dla sterownika i tak wariuje, założyłem nawet diodę na elektrozawór - aby w kabinie widzieć czy może nie otwiera się elektrozawór od LPG podczas rozruchu i nie dostaje dwóch paliw. Proszę o podpowiedz. Temat trudny - może znacie kogoś kto zna się na tym na prawdę w okolicach Piaseczna?
Pozdrawiam.
Liczę podpowiedz.















