Robiłem obsługe i naprawy kilku takich Uniaków pewnej firmy przez jakie dwa lata ......... Jest cała dokumentacja napraw z przebiegami.......... co wymieniono , koszt itp........ Auta były kupione używane , z gazem . Blacharsko - tragedia , wszystkie do szybkiej poprawki . Mechanicznie - nie lepiej . Na wejście sporo części do wymiany....... potem naprawy bieżące.....pompy paliwa padały po kolei , zbiorniki paliwa zżerała korozja , regulatory podciśnienia aparatu zapłonowego padały jak muchy , moduły zapłononowe też . Kondycja silników ..... hmn..... na jakie sześć sztuk wszystkie wcześniej czy póżniej miały wymienianą uszczelke pod głowicą i uszczelniacze zaworów. Jeden wałek rozrządu , a z jednym to nie wiadomo co ,bo po zrobieniu czapki stracił ciśnienie oleju na wolnych obrotach ( domyślam się dlaczego ) Ogólnie nie było tak żle - auta były kupione w złych stanach , za niedużą kase , do każdego na wejście dołożono po około 1000 zł . Potem ciorali je kierowcy tak jak w firmie : przebiegi miesięczne nieduże ( same miasto) zero obsługi codziennej przez kierowce , totalne olewanie itp....no i było co robić
A..... w jednym spaliła się istalacja elektryczna i troche osprzętu w komorze silnika od instalacji gazowej
Co do gazu...... ja nie robiłem przy tym - od tego był gazownik , ale ogólnie po zapląbowaniu linki prędkościomierza spadło zużycie gazu i przebieg aut
