lukpio3 napisał(a):Jaki by on nie był, ford to zawsze ford. Mam kilku znajomych którzy jeżdżą fordami i psują sie w nich tak błache rzeczy których nawet byśmy nie przypuszczali że kiedy kolwiek sie popsują. Np raz na trasie koledze zatkał się katalizator, okazało że coś tam sie w nim urwało i zatkało wydech, kto by pomyślał że katalizator się rozleci. Pozatym fordy nawet nowe po roku dwóch rdzewieją. Tam gdzie sa jakieś spawy czy pod uszczelkami wychodzi rdza. Ja nigdy bym forda nie kupil i nawet nie brał bym pod uwagę zakupu samochodu tej marki. Fakt, serwis się teraz troche poprawił, te samochody wyglądają całkiem przyzwoicie ale niestety są awaryjne i rdzewieją. Zresztą ceny mówią same za siebie. 2 letniego fucusa można już kupić poniżej 40tys zł gdzie inne marki trzymają cene powyżej. Ford to samochód dla firm jako służbówka bo jest tani w zakupie a po co handlowcowi lepsze auto a że sie psuje no to cóż, i tak większość firm po 3 latach wymienia auta a 3 lata ten samochód jeszcze przejeździ.
Jednego mozna byc pewnym: korozja jest dosyc powaznym problemem tego auta- w moim zakladzie lakierniczym tylko od poczatku roku przewinelo sie 10 Focusow z rudymi progami, rantami drzwi, blotniami, klapami itd co ciekawe wiekszosc w wersji ghia, z salonu, od I wł.
Jezeli wiec focus z lat 98-01 nie ma korozji sa 2 opcje
1) zostala ona usunieta
2) zostala 'zamaskowana' (czeste zjawisko)