Od około pół roku mam problez z autem.
Samochód poprostu nie zapala. Przekręcam kluczyk i nic. Chciałbym dodać ze zawsze (kiedy zapalał) przed uruchomieniem silnika słyszałem pompe paliwa co jest normalne. teraz niestety tego nie ma. Problem pojawia się nieoczekieanie niezależnie od warunkór atmosferycznych i temperatury. Czasami zapala przy następnej próbie, czasami po kilkunastu prubach a czasami po tygodniu. Czasami tydodniami jest wszystko dobrze, zapala jak nowy, niema żadnych objawów, no a czasami niespodziewanie niechce zapalić. Na zapych niestety tez nie odpala. Znajomy elektryk mówił ze to wina fabrycznego autoalarmu który odcina poprostu dopływ paliwa do silnika. Przestałem używać alarmu i pilota, otwierałem auto kluczykiem przy wyłączonym alarmie, przez miesiąc było ok. potem znowu zaczeły sie problemy. Wiecie może co jest uszkodzone?? co na to poradzić?? Jaka cześć jest za to odpowiedzialna?? Proszę o odpowiedź.













