jakiś miesiąc temu koleś wyjechał mi z podporządkowanej ulicy i ja żeby się ratować uciekłem na krawężnik (dosyć wysoki) po wstępnych oględzinach okazało się że rant felgi się skrzywił i oponki kawałek wyrwało ale nic nie stukało nie pukało. Jakieś 2 tygodnie temu zauważyłem ze nieraz pojawia się dziwny dźwięk podczas jazdy, zawieszenie nie stuka tylko jest taki dźwięk rytmiczny jakby coś się obijało o kolo, nie wiem jak to opisać, ale to na gładkiej drodze tez występuje i im jadę szybciej te "odgłosy" maja szybszy rytm.
bardziej szczegółowe objawy są takie ze hamując silnikiem na biegu (do ok 1500 obrotów) słychać te dźwięki i są coraz wolniejsze, a gdy czuć ze silnik przestaje hamować tylko zaczyna pobierać paliwo dźwięki giną... tak samo jak wcisnę sprzęgło od razu dźwięki znikają....
dodatkowe objawy to takie ze przy hamowaniu ostrym lub przyspieszaniu wtedy gdy występują przeciążenia i środek ciężkości się przemieszcza słychać takie pojedyncze stuknięcia....
byłem na badaniu zawieszenia i nie wykazało nic, powinno być wszystko w porządku ale nie jest.
jak Myślicie co to może być? jak nie zawieszenie to może jakaś poduszka?














