Uno 1,4 1994r.
Gasnie mi przy wysprzęglaniu jak ma 70 stopni. Jak jest zimny jeździ dobrze. Jak się do końca rozgrzeje też. Problem występuje w granicach 3-4 km jazdy. Silnik krokowy od gazu nie ma na to wpływu - działa dobrze.
Silnik krokowy fabryczny od jałowych obrotów niby chodzi zwinnie, ale w tych granicach jakby coś kazało mu się cofać za daleko.
Ratuję się podkręceniem jałowych obrotów ale wtedy po rozgrzaniu silnik nadal głośno chodzi - w długich trasach mniej oszczędnie. Instalacja ma 4 lata i 50tyś.
Skończył się parownik? Tak myślę ale czy wtedy nie gasłby od razu?
Wszelka regulacja nie daje rzadnych efektów.
Gazownicy udają mądrych a i tak nic im nie wychodzi.
Szkoda bo autko poza tym defektem jest mimo wieku bajka.
Dziękuję z góry za wszelkie refleksje.













