qki007 napisał(a):Jeśli naprawa jest z ubezpieczyciela sprawcy to tylko i wyłącznie ASO - naprawa bezgotówkowa. Mają zrobić samochód taki jaki był przed wypadkiem.
Nie do końca kolego bo tylko do 100% wartości samochodu przed wypadkiem. Jeżeli koszt naprawy na oryginalnych częściach wg stawek warsztatu (nie ma znaczenia czy ASO czy też nie) przekracza 100% wartości auta to i tak będzie całka.
Przykład z tego tygodnia: klient przyjechał BMW "rekinem" poszkodowany, rozbity zderza, atrapa i jedna lampa. Auto miało przed wypadkiem wartość gruzu i wyszła całka. Ubezpieczalnia wyliczyła kilka stówek i tyle.
Różnica między zwykłym warsztatem a ASo jest taka, że w ASO naprawiają samochody używając oryginalnych części. A zwykły warsztat tnie koszty.
No nie do końca. Pracuję w jednym z największych serwisów blacharsko lakierniczych w Łodzi. Mamy autoryzację jednej marki ale nie jesteśmy typowym ASO z salonem i przeglądami. Specjalizujemy się w naprawach powypadkowych i naprawiamy wszystkie marki. Autoryzacja daje tylko to że robimy naprawy gwarancyjne jak komuś zaczyna rdza wychodzić na nie rozbitym elemencie.