Po roku jazdy z szumiacym reduktorem w koncu "umarł" . Zdjecie wału pozwala jezdzic samochodem ale zbliza sie zima i jazda z napedem 4x4 daje duzy komfort . Szukam pewnego żródla gdzie mogłbym kupic uzywany reduktor najlepiej z samochodów po 2003 roku . Moze ktos moze polecić jakis zaklad , najlepiej taki ktory mogłby go od razu zamontowac .
Zaczeło sie w czasie cofania przy skreconych kołach , cos zaczeło "strzelac" napedzie i strasznie hałasować . Pozniej nawet w czasie jazdy do przodu był spory hałas . Udało mi sie jednak dojechac do mechanika , zdjąłem wal i wszystko ucichło . Wczesniej olej w reduktorz przy wymianie był siwy od opiłków metalu . Wydaje mi sie ze poszło jakies łożysko . Albo poleciały zeby w przekładni . Zbliza sie zima i przydałby sie naped na 4x4 . Masz moze jakies inne sugestie ?
Sam się nie będę zachwalał bo to mało obiektywne ale sprzedałem nie jeden reduktor ani razu nie było niezadowolonych klientów tylko że na chwile obecna nie mam. Rozeszły się na jesieni jak świeże bułeczki. W razie potrzeby zapraszam na PW w innych sprawach np serwisowych czy w sprawie części zamiennych
KUpiłem reduktor , udało mi sie nawet dostac w dobrych pieniadzach i jak na razie nie ma z nim problemów . Zagadka jest dla mnie wiskoza , czy mam ja wymienic czy nie . Z jedej strony mechanicy mowia ze jest ok ale dla mnie za bardzo przy skrecie samochod sie "pręzy" i zwalnia jak na moj gust za bardzo .
jak na razie nie ma z nim problemów . Zagadka jest dla mnie wiskoza , czy mam ja wymienic czy nie . Z jedej strony mechanicy mowia ze jest ok ale dla mnie za bardzo przy skrecie samochod sie "pręzy" i zwalnia jak na moj gust za bardzo .
jeśli jezdzisz dużo po czarnym /szorstkim/ i nie chcesz zaraz kupować i robić 2-gi raz; to -zmień tych "specjalistów" wymieniaczy ... od suwów skody -zmień to wisko w miarę szybko albo unikaj krecenia kierownicą
zamiast zwalać na okoliczności i warunki -pora je wcześniej uwzględniać