Dishman napisał(a):Właśnie potrzebne Ci słabe auto. 60 KM to maks. Samobójstwem jest kupowanie młodemu kierowcy mocnej maszyny.
A tutaj się z Tobą kompletnie nie zgadzam. Napisałem kilka postów wyżej o wyprzedzaniu Puntem Grande 75 KM (takim 65 też jeździłem ale to był sam początek. Wyprzedzenie tej ciężarówki wyglądało tak: wiem, że będzie prosta za zakrętem, odpuszczam na jakieś 50m, redukcja i gaz do oporu, dojeżdżam do ciężarówki, wychylam się i po hamulcach bo coś jechało. I znów, znów, znów. Aż w końcu się udało. Kierowca ciężarówki oczywiście typowy gnojek z jakimiś chorymi ambicjami więc Lce nie ustąpi- przyspieszał podczas tego manewru. Więc powiedz mi Dishman, bezpieczniej jest mieć muła i odwalać takie numery (tylko, proszę nie pisz, że mogłem się zatrzymać i poczekać aż pojedzie i tym podobnych rzeczy...) czy mocny silnik i z takim manewrem nie mieć najmniejszych trudności?
Luke16 napisał(a):kto ma siano zamist mózgu to czy on będzie miał 60 czy 160 KM pod maską to i tak spowoduje wypadek....
A tutaj się akurat zgadzam, ale nie uważam się za osobę mającą siano pod kopułą. Kumpel kupił Malucha i w zabudowanym go do oporu ciągnie, drugi kupił Fazera 600 100KM i żyje (na pierwszy pojazd poważny)
Ja bym bardzo jeszcze prosił o informację jak się mają ceny utrzymania takich aut jak Almera/Civic/S40 (czyli klasa wysoka jak na tą cenę) do małych samochodów (Corsa, Fiesta, Tigra)- właśnie cena utrzymania- spalanie i naprawy będą decydować o wyborze auta. Nie chcę mieć nieruchomości.