Kolizja przy skręcie w prawo

Moderator: fs.mod
  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Gwar-ze o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku

kolizja przy skręcie w prawo

Post» 07 Sty 2011, 02:49

witam,

czysto hipotetycznie rozważam taką kwestię:

często widać jak z ulicy podporządkowanej pojazdy wjeżdżają na drogę główną (z pierwszeństwem) po uprzednim upewnieniu się że nadjeżdżający drogą uprzywilejowaną sygnalizuje skręt w prawo, w tę samą drogę co pojazd oczekujący na włączenie się do ruchu. Jednak gdyby zdarzyło się że pojazd poruszający się z pierwszeństwem mimo sygnalizowania skrętu w prawo kierunkowskazem pojechał prosto i doszło by do kolizji to w tym wypadku czyja jest wina?

czy należy czekać na wyraźny manewr skrętu i wtedy włączać się do ruchu (zasada ograniczonego zaufania) czy użycie kierunkowskazu niejako zmusza nas do wykonania sygnalizowanego manewru
leeshay
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 2
Rejestracja: 07 Sty 2011, 02:44
Miejscowość: Łódź

Re: Kolizja przy skręcie w prawo

Post» 07 Sty 2011, 09:09

Sprzeczna sprawa ale zazwyczaj jest wina tego co się włączał do ruchu bo to on ma się upewnić, że może włączyć się do ruchu a nawet jak jadący drogą główną włączył kierunek to jest to trudne do udowodnienia.
Awatar użytkownika
PrezesArtek
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 1774
Rejestracja: 11 Kwi 2008, 14:19
Miejscowość: Sosnowiec
Auto: Nissan Primera WP11-144

Re: Kolizja przy skręcie w prawo

Post» 07 Sty 2011, 12:44

Sprawa jest dośc trudna. Wina może być obu kierujących - ten co skręcał miał włączony kierunek, czyli sygnalizował, że będzie skręcał w prawo. Jak pojechał prosto, to wprowadził w błąd kierowcę, który chciał się włączyć do ruchu. Natomiast włączający się do ruchu nie upewnił się, że może to zrobić. Zadziałają tu dwie rzeczy - ograniczenie zaufania oraz to, że włączający się do ruchu ma prawo uważać, że każdy kierowca na drodze przestrzega przepisów KRD. A te określają, kiedy należy włączać kierunkowskaz.
Sprawa więc jest sporna i można nie przyjąć mandatu, jeżeli policjant orzeknie winę tylko tego, co się włączał do ruchu. No i wówczas można próbować przed sądem dowieść, że nie tylko włączający się do ruchu jest winny tego zdarzenia.
A tak naprawdę w tej sytuacji policjanci powinni od razu uznawać współwine, ponieważ wiadomoa sprawa - zawinił i jeden i drugi.
Masz prawo zachować milczenie. A wszystko co napiszesz, może zostać zmoderowane
Awatar użytkownika
MotoAlbercik
Moderator
Moderator
 
Posty: 8053
Rejestracja: 12 Gru 2006, 15:25
Miejscowość: Tychy

Re: Kolizja przy skręcie w prawo

Post» 07 Sty 2011, 22:50

No tylko jak udowodnić, że ten 2 miał włączony kierunek?
Awatar użytkownika
Kubuch
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 2673
Rejestracja: 12 Mar 2009, 15:47
Miejscowość: Matplaneta

Re: kolizja przy skręcie w prawo

Post» 08 Sty 2011, 00:25

dokładnie, jeśli w aucie wyjeżdżającym z ulicy podporządkowanej nie było innych osób oprócz kierującego, to argumenty dla policji odnośnie winy mogą być niezbite.

A co w wypadku tłumaczenia, że poszkodowany (sprawca?) wypadku chciał skręcić np. na parking zaraz za skrzyżowaniem?
leeshay
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 2
Rejestracja: 07 Sty 2011, 02:44
Miejscowość: Łódź

Re: Kolizja przy skręcie w prawo

Post» 08 Sty 2011, 00:40

leeshay napisał(a):chciał skręcić np. na parking zaraz za skrzyżowaniem?


Powinien wrzucić kierunek zaraz za skrzyżowaniem ;)
Awatar użytkownika
Kubuch
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 2673
Rejestracja: 12 Mar 2009, 15:47
Miejscowość: Matplaneta

Re: Kolizja przy skręcie w prawo

Post» 08 Sty 2011, 12:59

Kubuch napisał(a): wrzucić kierunek zaraz za skrzyżowaniem

... tak, w tym momencie gdy już na 100% wiadomo, że nie skręci na skrzyżowaniu ... gdy takie skrzyżowania są gęsto dochodzi do wielu nieporozumień ...
... u mnie jest takie miejsce - często dochodzi tam do utarczek słownych... ale wyjeżdżający z podporządkowanej nigdy nie ma racji - nawet gdy ten jadący z pierwszeństwem nie przestrzega przepisów ...
... podam wam fajny przykład - ten skręcający w prawo z podporządkowanej patrzy w lewo, nic nie jedzie, więc bije ostro w prawo wiedząc, że tam na dojeździe do skrzyżowania jest podwójna ciągła ... ale bije czołowo w samochód, który jednak wyprzedza przed tym skrzyżowaniem(na P-4) ... winą obarcza się niestety tego włączającego się do ruchu ... ten jadący drogą z pierwszeństwem może(nie musi) otrzymać mandat ... oczy mamy więc dookoła głowy i sprawdzamy dokładnie możliwość wjazdu na drogę z pierwszeństwem ...
http://www.tvp.pl/krakow/motoryzacja/je ... 10/2062128
... obejrzyjcie - kto zna dokładnie zasady włączania się do ruchu :?: pozdro ...
Masz prawo zachować milczenie, a wszystko co napiszesz może zostać zmoderowane ..
Awatar użytkownika
silvo44
Moderator
Moderator
 
Posty: 983
Rejestracja: 09 Lis 2008, 13:28
Miejscowość: Olkusz
Auto: OPEL ASTRA F X14NZ + LPG
Prawo jazdy od: 01 09 1983

Re: Kolizja przy skręcie w prawo

Post» 08 Sty 2011, 14:53

Dlatego koledzy najpewniejsza jest kwestia tego typu, że jak chcemy wyjechać z drogi podporządkowanej, a widzimy, że samochód nadjeżdżający z lewej strony ma włączony prawy kierunkowskaz, to nie od razu ruszajcie, tylko poczekajcie aż zacznie skręcać albo wyraźnie zwolni i jesteśmy na 100% pewni, że będzie skręcał w prawo.
Powodów, że ktoś ma włączony kierunkowskaz może być wiele - będzie faktycznie skręcał, będzie skręcał za skrzyżowaniem ( jeżeli za nim jest np. parking jak wspomniał jeden z kolegów ), będzie się z jakiegoś powodu zatrzymywał za skrzyżowaniem ( nawet jak będzie zakaz zatrzymywania się, to może być zmuszony do tego - słabo się poczuje, złapał gumę, zgasł mu samochód itd, itd ), nie wyłączył kierunkowskazu jak zmieniał wcześniej pas z lewego na prawy, nie wyłączył mu się kierunkowskaz jak skręcał wcześniej w prawo itd itd.
Lepiej więc poczekać dosłownie kilka sekund i włączyć się do ruchu bezpiecznie.
Masz prawo zachować milczenie. A wszystko co napiszesz, może zostać zmoderowane
Awatar użytkownika
MotoAlbercik
Moderator
Moderator
 
Posty: 8053
Rejestracja: 12 Gru 2006, 15:25
Miejscowość: Tychy

 
  • Podobne tematy

Bezpieczeństwo i kultura jazdy