HARIBO napisał(a):zabawny jestes

czarodziejska kula
akumulator padł proste albo łąduje go albo wymieniam a potem moze patrze na łatowanie itd
a Ty juz tu z miernikami podchodzisz

moze jeszcze kompa trzeba podłączyc ?
pozdro

nie masz najmniejszego pojecia jaka jest usterka w aucie i juz wymieniasz aku? na podstawie... przeczucia? 200-300 zl za porade wrozki?
zmierzenie napiecia na aku nie jest jakas kosmiczna technologia a uzywanie miernika to nie fizyka kwantowa. nie nalezy sie tego bac. to jest do opanowania

na dobra sprawe nic nie wiemy o usterce bo zalozyciel watku praktycznie nic nie napisal. tak wiec nalezaloby cokolwiek ustalic zanim zacznie sie wydawac kase. miernik to kilkanascie zl a bedzie wiadomo jakie jest napiecie na aku, czy wszytskie bezpieczniki sa ok, jakie jest ladowanie (pozniej jak juz uruchomi sie silnik), jaki jest pobor pradu na wylaczonym silniku (moze ma "choinke" i rozladowuje aku na postoju)...
pewnie w tym modelu nie bedzie gniazda diagnostycznego ale teraz (w nowszych autach) czesto dopiero podlaczenie pod komp pokazuje usterke. nie jest to juz tak proste jak uzywanie miernika ale to nadal jest do opanowania

pozdr
viwaldi
ps
u kolegi w xantii (w drodze z holandii na niemieckiej stacji) padla kostka stacyjki i objawy byly praktycznie identyczne - martwe auto tyle ze ze swiatlami (ciemna deska i zero reakcji na kluczyk). wlasnie dzieki miernikowi uruchomilismy auto