Panowie i Panie.
Na podworku "mieszkaja" dzikie koty dokarmiane przez lokatorow ( sic! ).
Za kazdym razem jak tylko wracam do domu, parkuje na podworku i po okolo 1-2 min conajmniej 2 koty aklimatyzuja si ena cieplej masce mojego auta. Niemialbym nic przeciwko temu ze siedza, gdyby nei slady lap pozostawiane przez te siersciuchy. Auto wczoraj wieczorem umyte, a dzisiaj pol maski w lapach.
Jak humanitarnie zniechecic koty, aby nie interesowaly sie moim samochodem?
















