Nie jest to ani LPG, ani CNG - książę Monako jeździ na wodorze.
BMW staje na rzęsach, by wypromować swoją hydrogenową pociechę, czyli model z serii 7 napędzany wodorem. Aby przekonać, że warto nim jeździć, Niemcy przekupują możnych i znanych tego świata, wręczając im kluczyki do takiego unikatowego auta, licząc w zamian za to na przychylność rządów i społeczeństwa dla tego typu projektów. Jeden ze stu takich samochodów wyprodukowanych przez BMW trafił w ręce Alberta II, księcia Monako. Olbrzymia limuzyna wyposażona w technologię hydrogenową emituje ze swojej rury wydechowej parę wodną i śladowe ilości dwutlenku węgla. Wcześniej takimi ekologicznymi samochodami zostali obdarowani: Cameron Diaz, Jay Leno, Placido Domingo, Günter Verheugen.

















