Witam. Posiadam auto Renault Laguna rok 94 z silnikiem 2.0. Okolo 3 tygodni temu samochod zaraz po wcisnieciu sprzegla gasl, wskazowka obrotomierza spadala maksymalnie w dol i gasl.Okazalo sie ze jezdzilem bez oleju i nie wiem jak dlugo tak jezdzilem. Zaraz po tym "odkryciu" kupilem odpowiedni olej i uzupelnilem jego poziom. Od tamtego momentu zaczalem uwaznie sie przygladac pracy silnika i co sie okazalo ze zbiornika do ktorego wlewam plyn chlodniczy po jego otwarciu przy wlaczonym silniku robi sie "wulkan", poprostu plyn wyplywa (a raczej woda bo nie wlewalem zadnego plynu tylko wody demineralizowanej), zaraz po tym dolalem wody,zamknalem zbiorniczek i jezdzilem dalej sprawdzajac co jakis czas czy problem sie powtarza i co sie okazalo problem sie juz nie powtarzal i wszystko wygladalo ok tylko ze pozniej zauwazylem ze wskazowka temperatury jest w innym miejscu niz kiedys a ze nie wiem gdzie powinna byc zeby bylo wporzadku to nie moglem stwierdzic czy jest blizej minimum czy blizej maksimum bo nie widze tam napisu "min", "max". Nie wiem jak okreslic temperature silnika, wentylator sie nei zalacza wiec moze jest dobrze ale tego nei wiem napewno. za jakis czas znowu robil sie wulkan,pozniej przestawal i dzisiaj znowu sie zrobil ale tym razem byl tak potezny ze juz przy delikatnym odkreceniu korka woda zaczela tryskac, jak sie uspokoilo to dolalem wody i znowu bylo dobrze. Nie jestem mechanikiem i malo znam sie na samochodach wiec nie mam pojecia co jest grane, jedni mi mowia ze uszczelka pod glowica,inni ze zapowietrzone cos tam jest...dodam ze podczas odkrecania korka ze zbiorniczka slychac syczenie jak przy otwieraniu butelki z napojem gazowanym.
Jezeli bedzie to potrzebne to moge dodac zdjecie wskaznika temperatury.














