chlopaki pomozcie ! bylam zdecydowana kupic freelandera z 2002r w dieslu 2,0 common rail 5d ale teraz nie mam pojecia co robic! znalazl sie zyczliwy facet ktory twierdzi ze te silniki to totalny niewypal psuja sie a koszt naprawy jest b duzy. co robic??? uwielbiam terenowki do tej pory mialam suzuki vitare z 1997r w benzynie 2,0v6 w szerokiej budzie.jezdzilam nia 5 lat i ani raz mnie nie zawiodla za to ja ja tak! sprzedalam ja !

obecnie mam golfa gtd
4x4 combi ale juz wiem ze to auto nie zda u mnie egzaminu w zimie. jako tako do golfa nie mam zastrzezen jest super ale mam 1 km bardzo stromej gory ok.20% i na dodatek z 2 zakretami ze widac w lusterkach bocznych tylne tabl rej swojego sam. droga jet zadko odsniezana a golfik jest niski i nie poradzi sobie w takich warunkach.podpowiedzcie prosze czy pchac sie w freelandera?czy szukac cos innego.dodam ze mam 3 dzieci i komfort jazdy i przestronnosc tez sie dla mnie licza.pozdrawim i dziekuje za informacje.