Operację postanawiam przeprowadzić w trzy dni:
- poniedziałek - wyrzucić z wnętrza wszystko co się da wyrzucić... uprać wykładzinę, wyciąć 'zgniliznę', dopasować reparaturki.
- wtorek - spawać, spawać, spawać, aż powstanie czołg
- środa - zebrać go do kupy...
Będę zamieszczać zdjęcia z tej operacji...
Mam tylko jedno pytanie - co zrobić z tymi korkami, które rzekomo służą spuszczaniu wody z auta? Ja planuję je zaspawać i mieć spokój. Prawdopodobnie przez nie, do samochodu dostawała się lwia część wody...
















