fourup napisał(a):Wiem, że uzasadniłeś swoją wypowiedź, jednak nadal uważam, że jest to dobry zwyczaj, a Ty z niego drwisz...
Gdybyś od razu podał argumenty, tak jak to robisz w trzecim akapicie tego postu, to nic bym nie miał do tego.
fourup napisał(a):Owszem, cywilizowany, jednak daleko nam do Kultury na drogach, jaką można zaobserwować w krajach vardziej rozwiniętych. Jest to zjawisko "nowobogactwa", którego korzenie sięgają jakiś 10-15 lat wstecz i zostało dobrze opisane w opracowaniach zarówno socjologicznych jak i psychologii społeczeństw (ale to zupełnie inna bajka jest...)...
Jeżeli chodzi o sytuację na drogach, to też bym tak nie przesadzał. U nas jest gorsza sytuacja na drogach bo są one po prostu złe. Pośpiech często wynika z tego, że przez długi czas kierowcy jadą wolno za kimś, tworzą się sztuczne zatory i gdy droga jest wolna ganją tyle ile mogą wyprzedzając się nawzajem. Na zachodzie takiego zjawiska nie ma, bo nie ma takiej potrzeby.
fourup napisał(a):Ano taki, że:
- nie zza każdej osobowki widzisz to, co jest przed nią (zza moich na pewno nie zobaczysz, chyba, że jedziesz bardzo wysokim autem!), bo ma, na przykład: przyciemnione szyby, zasłonki/rolety, załadowany bagażnik (kombi) itp.;
- rzadko się zdarza, żeby jechał ciąg osobówek, nieprzerwany jakimś TIRem (ciężarówką), czy chćby zwykłym dostawczakiem, zza którego też niewiele widać;
- nierzadko dojeżdżasz do korka, który zaczyna się tuż za szczytem wzniesienia i jadąc nawet z dozwoloną szybkością jesteś narażony na gwałtowne hamowanie... chyba, że malutkie Tico jadące przed Tobą zasygnalizuje awaryjnymi, że coiś na drodze jest "nie cacy" i pozwoli Ci wyhamować spokojnie, płynnie i bezpiecznie...
1.Jeżeli jest to samochód z przyciemnioną szybą, albo obklejony reklamami samochód PH, wtedy OK. Widząc, że jedzie za nim osobówka, ma to sens.
2.Nie bardzo rozumiem. Jedziesz za jakąś osobówką. Z przodu jest zator. Przed tą osobówką jedzie bus. Bus się zatrzymuje, osobówka przed Tobą też. Nie mów mi, że nie zorientujesz się, że jak doganiasz szybko dwa samochody, to nie przyjdzie Ci do głowy, że coś jest nie tak.
3. Jeżeli korek kończy się za szczytem, a Ty jedziesz za Tico, które dojeżdża do korka, to sorry, ale i tak gwałtownie zahamujesz i tak. Będąc na górze świetnie widzisz co jest na dole, a światła awaryjne zobaczysz później, niż wyłaniającego się zza szczytu Tico. Tico musiałoby mieć światła awaryjne na dachu, żebyś zobaczył najpierw je (wyłaniając się ze szczytu), a dopiero później samochód. To tak jak z TIRami. Jeżeli jesteś na wzniesieniu, a droga przed Tobą za jakiś czas będzie opadać, a z naprzeciwka pod wzniesienie podjeżdża TIR, to najpierw zobaczysz kabinę ciężarówki, a dopiero później światła. Proste.
Poza tym - stojąc w korku - nie stoisz na awaryjkach cały czas, a jedynie do momentu, aż dojedzie do Ciebie kolejny pojazd i wtedy to on powinien sygnalizować zator, a Ty możesz wtedy spokojnie przestać migać...
Zdaję sobie z tego sprawę. Wierz mi
