Sam jeżdżę tamtędy czasami i jest tam uskok jadąc szybciej niż 50km/h czujemy jak samochód podskakuje (unosi się). Przypuszczam że przy około 120km/h można tam już wyskoczyć odrywając koła od jezdni.
Zwróćcie uwagę, że wypadek wydarzył się dokładnie w tym samym miejscu, gdzie dwa lata temu zabił się człowiek w złotawo-żółtym BMW M3 (widziałem to auto też było nieźle zmasakrowane i w pierwszej chili myślałem że spadł z wiaduktu). Na Puławskiej, pod wiaduktami w stronę Ursynowa, przed Wyścigami, jest dość spory uskok - gdy idzie się tam pełnym gazem, należy bardzo uważać, bo samochód odrywa się od ziemi, a zwracam uwagę, że zarówno BMW, jak i Ferrari to samochody tylno napędowe, z dużym zapasem mocy!
Wypowiedzi świadków mówią że samochód ruszył ze świateł z ogromną prędkością i dla tych co normalnie ruszali stał się znikającym punktem praktycznie nie widocznym po przejechaniu przez skrzyżowanie, gdyby nie uskok na drodze...
Ferrari 360 Modena - zabójczo mocny, 400-konny model. Takim autem podróżowali właścicielem był Maciej Zientarski.
