Mam wielki problem. Mój chłopak zostawił mi pod opieka swoją "maskotkę" na kilka miesięcy. Jest to Fiat 126p. Maluszek ma wszelkie "bajery" : sb, alarm, fajne radyjko, kolumienki,no i niestety centralny zamek. Pech chciał,że rozładował się akumulator i niestety nie było mnie wtedy w środku. Muszę go otwożyć no i nie bardzo wiem jak. Muszę go otwożyć,żeby naładować ten nieszczęsny akumulator bo alarm, jak nie trudno sie domyśleć, nie działa









