Zawsze mnie to zastanawiało.
Jezeli auto sie toczy to jedynki dac nie moge bo mi chrupie w skrzyni biegów.
Jezeli dam 2 to autem szarpie. (jak puszcze od razu sprzegło)
To robie tak ze jak mam niskie obroty po właczeniu 2 to popuszczam sprzegło i zwiekszam obroty po czym puszczam sprzegło do konca i przyspieszam normalnie na 2 i nie szarpie. (postepuje tak jak przy ruszaniu)
I teraz pytanie: Czy tak powinno sie tak robic? bo wydaje mi sie ze innej opcji nie ma.
Jak przyspiesze na 1 tak do 2,5k obrotów to na 2 moge od razu puscic sprzegło i jest ok. Ale jak z różnych przyczyn wlacze 2 szybciej to juz musze popracowac sprzegłem bo inaczej auto szarpie jak szalone. Czy to jest normalne?
Drugie pytanie: Ile minimum obrótów powinno byc na 2 biegu zeby juz nie szarpało przy całkowicie wycisnietym pedale sprzegla?
Domyslam sie ze kazde auto ma inaczej. A jak to jest u was w autach?
I moze ktos wie jakie min. obroty powinny byc na 2 bieg. w Mazdzie 323F BA 95r. 1,5 benz. 16V
Cały czas testuje auto (bo nie dawno kupilem)














