zamierzam rozebrać autko na części żeby dostać się do ramy i ją trochę połatać, niestety ale muszę, jest cholernie zdziurawiona. Chciałem zamienić ale za dużo latania z papierami i wogóle... jak ktoś miał takie doświadczenia to może pomoże choć pisemnie na co zwrócić uwagę zamierzam zacząć około 20 września po powrocie z gór gdzie się wybieram moją Suzą w ostatnią podróż przed rozbiórką mam nadzieję że wszystko wypali z naprawą i że wogóle da się połatać