Uważajcie na auto komis "KLT" Kraków al. 29 listopada 141
Zainteresowało mnie ich autko w ofercie internetowej.
Po telefonach i dowiadywaniu się o stan samochody (lekkie poprawki lakiernicze) pojechałem do nich ( około 100km).
Na miejscu okazało się że autko z zewnątrz jest ładne , ale w środku chlew i zdewastowana deska rozdzielcza.
Właściciel komisu stwierdził , że widoczni ktoś nim jeździł i nie zdążyli posprzątać , a poza tym samochód z tego rocznika (94) może tak wyglądać.
Ręce i wszystkie inne członki opadają jak się spotyka takich handlowców.
Wszystkim radzę dobrze się zastanowić czy opłaca się jechać na darmo do tego komisu.














