Opel Astra 92r. Sworzeń

Moderator: fs.mod
  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Gwar-ze o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku

Opel Astra 92r. Sworzeń

Post» 12 Wrz 2009, 08:36

Witam otóż mój problem przedstawia się następująco.. Gdy jadę na lekkich nierównościach to samochód po prawej stronie mi dosłownie "skrzypi" jak nim gibne gdy stoi to samo ... a najgorsze jest to ze wezmę lekko skręcę kierownica w prawo i to jest tak wkurzajace ze bez muzy na full sie nie da prowadzic :/ wiele osob mi mowilo ze to sworzeń ten na dole koła i że można go nasmarowac... na wymianę nie mam czasu :/ Moge sie przebic przez tą gumę np. strzykawka?
Infernus_90
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 65
Rejestracja: 14 Cze 2009, 13:34
Miejscowość: Wawa

Post» 12 Wrz 2009, 10:40

Jaki sworzen i przez jaka gume ty chcesz sie przebijac? Jezeli chodzi ci o sworzen wachacza to nie ma tam zadnej gumy, podejrzewam ze chodzi ci o przegub i oslone przegubu.
W Krwi benzyna, zamiast Serca turbina
dawidbn
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 777
Rejestracja: 27 Wrz 2008, 18:55
Miejscowość: Koszalin

Post» 12 Wrz 2009, 11:18

oj ... no tak przegub ale on nie puka tak jak widzialem u kolegow jak mieli rozwalone tylko skrzypi :/ wystarczy umyc samochod i nie skrzypi :/ czy nasmarowanie pomoze?

chodzi mi o to... o ta gume

http://img42.imageshack.us/i/011aq.jpg/
Infernus_90
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 65
Rejestracja: 14 Cze 2009, 13:34
Miejscowość: Wawa

Post» 12 Wrz 2009, 18:15

Infernus, mnie też tak skrzypiał sworzeń wahacza ale tylko przy maksymalnym skręcie w obydwie strony,tak przenosiło ,że nawet auto diagnosta nie był w stanie stwierdzić ,który to ,prawy czy lewy,to były czasy odległe nie miałem zielonego pojęcia jeszcze co to jest sworzeń wahacza i co?Poradził mi bym strzykawką z igłą wstrzyknął trochę oleju pod gumę (w sworzniu),skrzypieć przestało ale po jakimś czasie kula wyskoczyła z panewki,dobrze że przy prędkości ok.60 km/h,zawlokło mnie na pobocze,rozwaliło cały przedni błotnik,miałem dużo szczęścia :!: Przejeżdżałem akurat przez wioskę,pobocze było szerokawe,byłem zdumiony jakie siły panują już przy tak niewielkiej prędkości,jeśli słyszysz mocne skrzypienie to moja rada wymień obydwa sworznie i to natychmiast :!:
PhantomASA1
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 4861
Rejestracja: 02 Lut 2009, 12:03
Miejscowość: Z prawdy :)

Post» 14 Wrz 2009, 15:45

tak jak dalem na rysunku wczesniej ten przegub jednak jak na moje oko to nie to okazalo sie poniewaz podnioslem astre na lewarku położyłem sie sie pod nia i nie moglem sie dostac pod ta gume. zrezygnowalem i posmarowalem wazelina koncowki drazka i pare rzeczy ktore sie ocieraly podczas uginania.... efekt nie skrzypi...
Infernus_90
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 65
Rejestracja: 14 Cze 2009, 13:34
Miejscowość: Wawa

 

Problemy techniczne