mozesz poszukac innej astry, poza tym za 8k Twoj wujek nie zaszaleje
ja mu moge sprzedac swojego golfa kombi za 8k 96/97r. 1.8, chociaz nie wiem czy by mi sie opłacało za 8k sprzedac bo duzo w to auto włozylem
On chce diesla z resztą Panowie już po wszystkim bo 10 minut temu dzwonił że jedzie nią już do domu.
Cóż, dziękuję wszystkim za porady, jak się to będzie sprawowało zobaczymy.
Jeśli już kupił to na pewno uznał ,że zgnita nie jest(cóż być może z południa Włoch),te silniki z palcem rozdzielacza w rurze wydechowej robia grubo ponad 500 kkm(nie ,nie mają palca )Mój szwagier miał ten sam samochodzik,silnik z wygladu taki sam jak w Mazdach,tylko z napisem ISUZU.
no to gratuluje choc wiadomo troche podejrzana ale nic,ale musze to napisac normalnie jak dzis zobaczylem astre kombi sasiada pognita,troche zaniedbana a ponad rok temu jak kupil byla w bdb stanie ale tez tak to jest jak synus auto wezmie i zajezdzi
Pogniła od jazdy synusia? Nie sądzę... Raczej powypadkowa, choć też niekoniecznie bo 12 letni Opelek - z pełną sympatią i sentymentem dla marki - potrafi sobie czasem zgnić.
Kupił już jak wyżej pisałem dziś się tym przejadę poza miasto, zobaczymy co potrafi A co do gnicia to nie dało się mu niestety przegadać że może szybko zgnić zwłaszcza jeśli miała poobdzierany lakier i najbardziej dlatego że będzie stać na okrągło pod chmurką.
Zobaczymy za jak długo pokaże rdzę.
no mowie Ci szczerze jakbys widzial jak synus tym jezdzil to bys normalnie ogupiał,a co do tej Astry to jak bedzie stac pod chmurka z poobdzieranym lakierem to raczej dlugo nie pociagnie