Opel Corsa C, silnik się poci.. PROSZE O POMOC !!

Moderator: fs.mod
  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Gwar-ze o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku

Opel Corsa C, silnik się poci.. PROSZE O POMOC !!

Post» 24 Maj 2009, 20:46

Witam, posiadam opla corse c z 2001 roku, silnik 1.0
mam przejechane 73 tyś i nie wiem z jakiej przyczyny gdy gdzieś jade np jak dziś zrobiłem 70 km to jak zaglądam pod maske to aż serce mnie boli jak widze pocący się silnik... nie mam pojęcia co to oznacza, co musze zrobic, ile jeszcze moge jeździć.. za 3 miesiące wracam do kraju (1200 km) i obawiam się czy moja corsa wytrzymie..

co to w ogóle oznacza że silnik się poci i jak to naprawić..
Jest to kosztowne?
pozdrawiam

*konkordzik*
Awatar użytkownika
*konkordzik*
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 33
Rejestracja: 19 Lip 2008, 00:37
Miejscowość: Ruda Śląska

Post» 24 Maj 2009, 21:31

skad sie poci? czy silnik nie został przegrzany albo czy nie ma w nim zbyt duzo oleju?
mlody861
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 573
Rejestracja: 26 Wrz 2008, 22:20
Miejscowość: ok Warszawy

Post» 24 Maj 2009, 22:07

jest mała plamka na środku silnika, i z boku silnika się poci, tak jak by.. nie było jakiejś uszczelki.. od połowy silnika w górę... nie wiem czy to spowodowane jest..
jak jechałem za granice to czujnik od oleju silnikowego mi padł ponieważ za dużo oleju wlałem (skończyło się mechanikiem), od razu od mechanika jechałem przeszło 1000 km bez żadnych problemów.. nie wiem czy to ma jakiś związek z tym poceniem.
do domu mam 1200 km to mam nadzieje że dojede bez problemów.. jak myślicie? czym to może grozić te pocenie?
pozdrawiam

*konkordzik*
Awatar użytkownika
*konkordzik*
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 33
Rejestracja: 19 Lip 2008, 00:37
Miejscowość: Ruda Śląska

Post» 24 Maj 2009, 22:14

za dużo wlałeś oleju to go wyrzuca, podejrzewam że to może być uszczelka pod pokrywą zaworów
Serce bije w tempie obrotów maszyny
bodziokardasz
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 614
Rejestracja: 28 Lut 2008, 17:04
Miejscowość: Czarna Ziemia

Post» 24 Maj 2009, 22:18

ale jak patrze na bagnecik i sprawdzam olej to nie ma max. oleju.. a to te plamki znikną? i przestanie się pocic? jak będzie mniej oleju czy już trzeba coś wymieniać?
pozdrawiam

*konkordzik*
Awatar użytkownika
*konkordzik*
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 33
Rejestracja: 19 Lip 2008, 00:37
Miejscowość: Ruda Śląska

Post» 24 Maj 2009, 22:25

sprawdź którędy ci ten olej wywala? bo silnik to nie człowiek żeby się pocić, którędyś musi go wyrzucać,
Serce bije w tempie obrotów maszyny
bodziokardasz
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 614
Rejestracja: 28 Lut 2008, 17:04
Miejscowość: Czarna Ziemia

Post» 24 Maj 2009, 22:31

jak dzwigam maske to po prawej stronie silnika, od połowy wysokości jego..czyli poci się od połowy tej pokrywki.. w sumie nie mam pojęcia jak to opisać..
pozdrawiam

*konkordzik*
Awatar użytkownika
*konkordzik*
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 33
Rejestracja: 19 Lip 2008, 00:37
Miejscowość: Ruda Śląska

Post» 25 Maj 2009, 19:45

Patrząc od góry masz pierwszą uszczelkę pod pokrywę zaworów, jeżeli to ona puszcza to nie jest nic bardzo strasznego ale musisz to wymienić, do domu powinieneś dojechać bez problemu.
W połowie silnika ( mniej więcej ) jest uszczelka pod głowicą, jeśli to ona puszcza to już jest poważna sprawa, jeśli tylko się poci to dojedziesz ale jeśli wycieki są duże to jest bardzo prawdopodobne że unieruchomisz samochód na drodze. Jeśli puszcza ta uszczelka możesz odczuć spadek mocy, może być płyn chłodniczy w oleju, po odkręceniu korka zbiorniczka wyrównawczego płynu chłodzącego na pracującym silniku mogą lecieć małe bąbelki powietrza.
Tak czy siak, jak będziesz wracać do domu to musisz kontrolować temperaturę, wycieki na silniku i poziom oleju.

Jeśli chodzi o koszt uszczelek to nie jest to kosztowne, gorzej jest z robocizną...
pawliszon
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 33
Rejestracja: 13 Maj 2009, 19:54
Miejscowość: Ostrowiec Św.

Post» 25 Maj 2009, 20:02

mnie tylko martwi fakt że znowu mogę polegnąć z moją corsą na drodze..
jak dorwę znajomego to mu pokażę całą sytuację i mniej więcej bede wiedział co to wycieka.. napisze i mam nadieje że nic poważnego to nie będzie..
pozdrawiam

*konkordzik*
Awatar użytkownika
*konkordzik*
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 33
Rejestracja: 19 Lip 2008, 00:37
Miejscowość: Ruda Śląska

 

Problemy techniczne