mechanik mówi, że hałas jest ze skrzyni bo napędy sie załączają i rozłączają ale jak próbowałem na śniegu to przód nie łapał poślizgu tylko cały czas był przekazywany napęd na tylne koła. Wszystkie biegi są i we wszystkich położeniach 2H 4H 4L i przy każdej pozycji słychać dzyt dzyt dzyt dzyt jak również na luzie. Przez te kilka dni od momentu awarii słyszałem juz tyle wersji co mogło sie uszkodzić, że juz sam zgłupiałem oto kilka z nich: że mógł zewać sie łańcuszek w reduktorze

, "mógł sie rozpiąć wodzik lub coś sie rozkręciło i nie działa tak jak powinno i dlatego słychać takie dzwięki bo cos się nie załącza tak jak powinno, bo skoro wcześniej nie było słychać żadnych niepokojących dźwięków ze skrzyni lub napędów to ot tak hop ,nie mogło nic się mocno zepsuć"