moja panda 1.1 gaz. Gaśnie przy spadku mocy.
Gdy jadę na benzynie jest ok. Ale jak na gazie to np dojeżdżam do świateł, albo nagle hamuję to coś strzela mu do głowy i auto gaśnie...
Co jest przyczyną( na odległosc nikt na 100% nie wie),najwyżej możemy podawać ewentualne przyczyny ,czyli.Przebicia na kablach zapłonowych,świece,zapchany filtr gazu,od tego zacznij!Potem zwiększ dawkę gazu jeśli pierwsze podejrzenia się nie sprawdzą.
Myślę ,że podczas jazdy na luzie,powietrze jest napychane pędem do wlotu powietrza i tym samym do obudowy filtra powietrza dlatego gaśnie na luzie. Gaśnie pewnie przy np.50-40km/h ale np.przy 15 km/h to już nie gaśnie..!
Trzeba pod maską zdjąć z wlotu powietrza ten element łączący obudowę filtra powietrza z wlotem przy grillu auta. Wtedy powinien nie gasnąć ...
Dopiero jak to nic nie dałoby,to szukać przyczyny w regulacji instalacji i dawkach gazu.
Ja z własnego doświadczenia (a na gazie przejechałem już kilkaset kkm) mam takie spostrzeżenia,że gaśnięcie na LPG wiąże raczej z niedomaganiami instalacji zapłonowej a to dlatego,że mnie gasł tylko kiedyś gdy przewody zapłonowe świeciły jak fajerwerki,wymieniłem i nigdy się to nie powtórzyło,potem gasł gdy filtr gazu był zużyty i zapchany.Teraz gdy jechałem z W-wia na cewce od Poldka też mi gasł za każdym razem gdy dojeżdżałem do skrzyżowania lub stałem w korku(na benzynie nie),słaba iskra,cewka od silnika 1.6 a ja mam silnik 2 litrowy ,teraz założyłem oryginalnego BOSCHA i problem zniknął.Czytałem nieraz o tym powietrzu napływającym,że wystarczy tylko poprawić wlot powietrza do filtra(odwrócić) ale ja myślę,ze tak nie powinno być,ja takich problemów nie miałem nigdy,faktem jest,że dawniej gdy stosowałem przewody zaplonowe kupowane na sztukę (pomarańczowe)zawsze po wymianie filtra powietrza silnik nie chodzil tak jak trzeba,musiałem zwiększyć dawkę gazu na reduktorze gdyż nie zapalil mi nawet na gorącym silniku.Odkąd stosuję przewody zaplonowe wysokiej jakośći z rdzeniem ferrytowym problem zniknął!!!Na gazie chodzi jak pewien produkt spod cienia Genewy nawet po założeniu nowego filtra!!!
W pewnym sensie instalator zmniejszył dopływ powietrza ,czyli zwiększył dawkę gazu nie zwiększając jej,dobrze myślę?! Ja teraz po moich przypadkach zawsze w pierwszej kolejności sprawdzam układ zapłonowy(naturalnie jeśli jestem pewien ,że filtr i reduktor mam dobry),ta cewka dawała mi popalić od jakiegoś czasu z gniazda wysypałem kupeczkę prochu! Nie było dobrego styku w końcu się spaliła,ciekawe że moduł nie strzelił.Instalacje gazowe?!Lubię okropnie ten gaz w swoim samochodzie,jest tak bezproblemowy i tak mu dobrze służy ,że hej!
Ja i tak jeszcze zrobię przegląd taki porządniejszy. Żeby wszystko cacy było P.S to moje 1 autko na gaz i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zaskoczony, że tak pięknie chodzi :)