1. Sebastianos wszystkiego najlepszego
2. Francuzy są raczej awaryjne z tego co wiem
3. Moim zdaniem: Ja osobiście jako pierwsze auto mialem Fiata Uno (nie polecam, awaryjne badziewie). Teraz mam Poloneza Caro 1,6 Gli, i w sumie jest tanim autem, o ile masz instalacje gazową. Tak to jest raczej bezawaryjny, a czesci nie są drogie. Ja nie mam gazu bo auto z gazem do rajdów się nie nadaje więc potrafi uderzyć po kieszeni

A za cenę do 3 tysięcy mogę Ci jeszcze polecić VW Golfa II 1,6 Diesel. Będzie cokolwiek żywszy niż te badziewne 1.0 od kosiarki a więcej niz 6 litrów ropy na setke nie weźmie

Ewentualnie Polo , też całkiem przyjemne autko, tylko trzeba trafić egzemplarz w dobrym stanie...

Możesz też popatrzeć za Oplem Corsą, albo Fordem Fiestą - w razie czego z czesciami nie powinno być problemu

Auto wybieraj ostrożnie, ja swojego uniacza kupiłem bo był tani i zaczął się od razu sypać. Powodzenia
