grzeg1968 napisał(a):Dishman, dobrze że poruszyłeś tą kwestię, bo walczenie z nawigacją to chyba kolejna plaga. Wpatrywanie się w mały ekranik i wpisywanie nazw ulic czy miejscowości w trakcie jazdy stwarza takie samo niebezpieczeństwo jak pisanie smsów. Z jednej strony GPS ma ułatwiać życie, z drugiej powoduje groźne sytuacje... Może w takim razie nawigacja samochodowa sterowana głosem?
Może. Może po prostu bardziej prosta i bardziej intuicyjna? Np. pojawienie się kierownicy z przyciskami głównie do sterowania radiem to odpowiedź na bawienie się radiem przez kierowców. w autach lepszej klasy centra muzyczne są naprawdę rozbudowane. W chwili obecnej dochodzi nawigacja seryjna i mamy w tym momencie wielki ekran z centrum multimedialnym odwracającym uwagę od sytuacji na drodze.
Zarówno ustawianie nawigacji, pisanie smsów jest częściej spotykane gdy jedziemy gdzieś w korku, a nie gdy zasuwamy 150 km/h. Auto za autem, koło za kołem, długaśny wąż samochód posuwa się do przodu. I co tu robić? A może napisać smsa? Może zapisać notatkę w telefonie? Może zapytać Czesia czy nie da się na rondku pojechać inaczej, niż "szczałeczka prościutko"... . I pojawiają się kolizje, obtarcia. Bo odwracamy uwagę sądząc, że przy 20 km/h w pełni panujemy nad tym co dookoła. A przecież są już teraz systemy, które potrafią zatrzymać auto przy niskich prędkościach informując o przeszkodzie, są systemy informujące przy zmianie pasa o tym, że w martwym polu lusterek znajduje się inne auto, itd.