Re: Pojazdy uprzywilejowane i kierowcy
» 07 Mar 2010, 20:48
Raczej skłaniałbym się ku stwierdzeniu "jest na tyle tępa". Weźmy taką sytuację - jesteście na drodze dwujezdniowej dwukierunkowej (jeden pas dla każdej ze stron). Słyszycie za sobą wycie syren - zbliża się pojazd uprzywilejowany. W momencie kiedy usłyszy go kierowca w pojeździe przed Wami od razu zaczyna się hamowanie (kompletnie nielogiczne, na zasadzie - "gdzieś jedzie karetka, trzeba hamować). Nikt nie myśli o tym, że samo hamowanie do niczego nie prowadzi - to, że zahamujesz wcale nie oznacza, że kierowca karetki ma ułatwione zadanie - natężenie ruchu nie pozwala mu wyprzedzać. Jedna prośba - myślcie! Jedzie za Wami spory dostawczy na kogutach i ok - ma pierwszeństwo, ALE ustępując mu staraj się rzeczywiście ułatwić mu jazdę, a nie kretyńsko hamować gdzie popadnie na dźwięk sygnału. Są pobocza, przystanki, w esktremalnych przypadkach nawet chodniki - zawsze jest gdzie uciec. Każdemu z nas może się coś przydarzyć na drodze - rzecz zupełnie normalna, wypadki z takich, czy innych przyczyn są i napewno będą, i każdemu z Was zależałoby żeby karetka na miejsce wypadku dojechała jak najszybciej. Dojedzie. Trzeba tylko trochę pomóc. Swoją drogą - trzeba mieć niezłe nerwy żeby zostać kierowcą karetki w sporej aglomeracji, pozdrawiam wszystkich chłopaków, którzy tak zarabiają na życie. Szerokości i (sorry, ale mam nadzieję, że...) do NIE widzenia. Pozdrawiam