Koledzy
mateo189 i harry56. Ciężko jest określić stan auta na podstawie samych zdjęć, bardzo często praktycznie niemożliwe. Jeżeli chcecie kupić te auta w jak najniższej cenie (bo w sumie kto nie chce)

to pierwszej kolejności zaopatrzcie się w miernik grubości lakieru, szarpnijcie się te 200 zł i po sprawie, nie będzie to nie wiadomo jak dokładne urządzenie w tej cenie, ale jakiś obraz stanu blacharki da. Po drugie jak już będziecie jechać oglądać auta, to weźcie ze sobą kogoś, kto naprawdę zna się na rzeczy, mechanika albo kogoś kto takie auto użytkuje bądź z podobnym silnikiem. Nie patrzcie głownie na rok auta bo to największa głupota, 2 lata w tą czy tą stronę wielkiej różnicy nie robi, najważniejszy jest stan samochodu. Jeżeli będziecie patrzeć głownie na stan a nie na rocznik to w tych kwotach co podaliście na pewno znajdziecie coś interesującego, tylko uzbroicie się w cierpliwość bo pewnie nie jeden raz pojedziecie kupę kilometrów oglądać auta i będzie się okazywać ze to nie wygląda tak kolorowo jak opisuje sprzedawca.