Witam!
Być może niektórym to pytanie wyda się niemądre, ale jednak chciałbym się co nieco na ten temat dowiedzieć:) Jak wiadomo, prądnica (nie alternator) prądu stałego po podłączeniu do napięcia pracuje jako silnik elektryczny. Gdyby tak wał główny silnika z dużym kołem połączyć mocnym paskiem zębatym z małym kołem tej prądnicy, można przy rozruchu silnika podać na nią napięcie, co przy odpowiednim przełożeniu zadziałałaby jako rozrusznik; gdy silnik jest uruchomiony, zamienić polaryzację i wtedy prądnica ładowałaby po prostu akumulator. Przy małych silnikach wykluczałoby to konieczność stosowania rozrusznika, co by było pewnym uproszczeniem. Dlaczego nie stosuje się takiego rozwiązania?















