Problem z malowaniem obudowy lusterka

Moderator: fs.mod
  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Gwar-ze o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku

Problem z malowaniem obudowy lusterka

Post» 21 Wrz 2011, 22:00

Witam. Kupiłem obudowe lusterka do astry H dokładnie taką http://allegro.pl/opel-astra-h-iii-3-ob ... 42380.html i po pomalowaniu czarnym lakierem obudowa robi się matowa po wyschnięciu. Odrazu mówię, że lakier nie jest matowy. Malowałem tym sprayem felgi stalowe i wyglądają super. A z tym lusterkiem coś nie tak, dzisiaj 4 warstwe lakieru położyłem.
Tak wygląda po wyschnięciu:
http://img695.imageshack.us/img695/3204/21092011219.jpg
A tak wygląda zaraz po malowaniu(tak powinno zostać po wyschnięciu):
http://img580.imageshack.us/img580/9289/21092011220.jpg
Pewnie teraz po wyschnięciu też będzie matowe więc co mam zrobić?
Awatar użytkownika
Atlasik20
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 95
Rejestracja: 28 Lis 2010, 19:58
Miejscowość: modern talking

Re: Problem z malowaniem obudowy lusterka

Post» 21 Wrz 2011, 22:17

1-sza warstwa na plastik moze rzeczywiscie nie byc jakas super dobra, zalezy tez jaki plastik, ale przy 2-giej powinno juz ladnie pokryc(bo lakier na lakier nakladasz), moze ten lakier jest kijowy po prostu?

A po pomalowaianiu masz gladka, jednolita powierzchnie?

Generalnie to powinienes na plastik dac podklad(wczesnej czyscisz benzyna ekstrakcyjna) 1-2 warstwy, w zaleznosci czy 1-sza warstwa ladnie pokryje,
- potem 2-3 warstwy lakieru(ale to musza byc cienkie warstwy, takie jednym psiknieciem ze tak powiem)
+ na koniec lakier bezbarwny(jezeli to ma ladnie wygladac dluzej niz pol roku).

Podklad oczywiscie do powierzchni plastikowych(to sie fachowo jakos inaczej nazywa), ale teraz jak juz nawaliles lakier, to chyba za pozno. :D
A benzyna nawet jak nowy nie uzywany element wyczyscic powinienes, tym bardziej nowy, a nie kilkuletni nawet bym powiedzial, bo jest po prostu tlusty.
Ostatnio edytowany przez Czimi, 21 Wrz 2011, 22:26, edytowano w sumie 1 raz
Czimi
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 2101
Rejestracja: 06 Lut 2011, 20:53
Auto: W210 220 CDI
Prawo jazdy od: 01 01 2001

Re: Problem z malowaniem obudowy lusterka

Post» 21 Wrz 2011, 22:26

chciałem dać podkład, ale Pani która sprzedaje te obudowy napisała, że podkład jest już na obudowie "przygotowana do malowania" więc pomalowałem. Jak dotykałem lusterko przed pomalowaniem lakierem to było gładkie, a po wyschnięciu ono jest takie trochę chropowate coś jak zderzaki z seicento czarne nielakierowane. Myślałem, że prysnę, wyschnie i założę, a tu d**a! Nie wiem czy lakier jest kijowy, ale raczej nie, bo malowałem nim koła stalowe, póżniej dekielki i wszystko ładnie powysychało i jest ok.
Ostatnio edytowany przez Atlasik20, 21 Wrz 2011, 22:30, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
Atlasik20
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 95
Rejestracja: 28 Lis 2010, 19:58
Miejscowość: modern talking

Re: Problem z malowaniem obudowy lusterka

Post» 21 Wrz 2011, 22:29

Nie wiem co tam byl za podklad, o ile byl, ale jak ci nie wyszla po pomalowaniu gladka, jednolita powierzchnia, to albo jednak jest z podkladem cos nie tak, albo za duzo lakieru nawaliles, o ile zakaldac ze lakier jest dobry.

I cie zapewneim ze to ze pani z allegro twierdzi ze byl podklad, nie znaczy ze on byl, a patrzac na ta aukcje, to ja tam nie widze zadnego podkladu, podklad to wyglada jak warstwa lakieru, a nie goly plastik, tlusty od jakiegos go... ktorego sie uzywa do tego zeby z formy sie dalo wyjac obudowe lusterka. Na plastik goly to musisz miec lakier odpowiedni i przedewszystkim go odtluscic, to jest podstawa, bo lakier ci wejdzie w rekacje chemiczna i bedzie to co ci wyszlo prawdopodobnie. :D
Czimi
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 2101
Rejestracja: 06 Lut 2011, 20:53
Auto: W210 220 CDI
Prawo jazdy od: 01 01 2001

Re: Problem z malowaniem obudowy lusterka

Post» 21 Wrz 2011, 22:34

jeśli lakier sprawdził się z kołami i dekielkami, to może być niedobry? Dużo nie nawaliłem. WIem jak malować, bo malowałem już sporo rzeczy, ale zawsze najpierw sam odtłuszczałem, następnie pryskałem podkładem i lakierem. A teraz nie wiem. Jak wyschnie i będzie znowu kicha, to co robić? Na innym forum gość napisał żebym to przjechał papierem wodnym p2500, następnie spolerował, a drugi dodał żeby prysnąć jeszcze lakierem bezbarwnym.


Na plastik goly to musisz miec lakier odpowiedni i przedewszystkim go odtluscic, to jest podstawa, bo lakier ci wejdzie w rekacje chemiczna i bedzie to co ci wyszlo prawdopodobnie.

powiem ci jeszcze, że jak po pomalowaniu pod światłem widać było taką plamkę kolorową(kolor tęczy) coś jak widzi się na ulicy plamy oleju. Może tam faktycznie nie ma podkładu? Obudowa była jak na aukcji, w szarym macie.
Awatar użytkownika
Atlasik20
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 95
Rejestracja: 28 Lis 2010, 19:58
Miejscowość: modern talking

Re: Problem z malowaniem obudowy lusterka

Post» 21 Wrz 2011, 22:46

No nie bylo podkladu na 99%, lakierem do plastiku pewnie bys nie mial takich problemow jakbys pomalowal, wyrownaj to papierem sciernym(nie wiem jakim, w sklepie zapytaj o taki ktory sie nadaje do tego) do bardzo gladkiej jednolitej powierzchni, potem benzyna dokladnei umyj, daj z 2 cienkie warstwy lakieru i zobacz co z tego wyjdzie.

Z lakierem bezbarwnym ci dobrze pisze, jak to ma wygladac ladnie przez wiecej niz pol roku.
Czimi
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 2101
Rejestracja: 06 Lut 2011, 20:53
Auto: W210 220 CDI
Prawo jazdy od: 01 01 2001

Re: Problem z malowaniem obudowy lusterka

Post» 21 Wrz 2011, 22:58

wyrównać, czyli szczyścić do gołęgo plastiku?

a z tym lakierem bezbarwnym to też mogę pomalować nim felgi stalowe żeby na dłużej starczyło? Nie zważy się?
Awatar użytkownika
Atlasik20
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 95
Rejestracja: 28 Lis 2010, 19:58
Miejscowość: modern talking

Re: Problem z malowaniem obudowy lusterka

Post» 21 Wrz 2011, 23:07

Jak do plastiku chcesz to wyrownac, to mozesz oczywiscie, ale wtedy to juz zeby to mialo sens, dac podklad odpowiedni, ale mysle ze teraz to juz po prostu ten lakier ktory nalozyles sprobuj wyrownac i na niego dodatkowe 2 warstwy dac.

A polerowac tego swoja droga chyba nie ma sensu, zeby to zrobic dobrze trzeba by bylo takim urzadzeniem elektrycznym do polerowania z tarcza to zrobic(mniejsza o to jak sie to urzadzenie nazywa), pewnie go nie masz, a 2-ga sprawa, bedzie ciezko taki maly zaokraglony kawalek plastiku tym polerowac.

A bezbarwny oczywiscie ze mozesz dac na felgi, to jest taka warstwa ochronna po prostu. Zapytaj tylko w sklepie czy do roznych typow lakierow sie nie uzywa roznych lakierow bezbarwnych, zeby nie bylo jaj jak z tym lusterkiem.
Czimi
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 2101
Rejestracja: 06 Lut 2011, 20:53
Auto: W210 220 CDI
Prawo jazdy od: 01 01 2001

Re: Problem z malowaniem obudowy lusterka

Post» 21 Wrz 2011, 23:20

ok. Dzięki za odpowiedzi. W takim razie podjadę do lakierni
Awatar użytkownika
Atlasik20
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 95
Rejestracja: 28 Lis 2010, 19:58
Miejscowość: modern talking

 
  • Podobne tematy

Nadwozie